Bielenda Vanity - Cukrowy krem do depilacji


Zainspirowana wczorajszym postem na blogu Kosmetyczne Remedium, postanowiłam wysmarować dziś dla Was recenzję kremu do depilacji.


Bielenda Vanity - Cukrowy krem do depilacji


Od producenta:

Aksamitny i wyjątkowo delikatny krem przeznaczony do ekspresowej depilacji. Wyjątkowo łagodnie i bardzo dokładnie usuwa nawet najkrótsze włoski, czyni depilację wyjątkowo szybką, skuteczną i bezbolesną.

Zawiera bogaty w witaminy, mikroelementy i cukry ekstrakt z miodu akacjowego, który przyspiesza regenerację naskórka, poprawia jego napięcie i elastyczność, odżywia i głęboko nawilża.

Skład:


Moja opinia:

Opakowanie: wygodna, miękka tubka w takiej samej kolorystyce jak kartonik. Do kompletu dołączona jest też plastikowa szpatułka do ściągania kremu.


Małym minusem jest dla mnie duży otwór wylotowy, przez co łatwo ubrudzić tubkę, a zakrętka zapchana jest kremem. 

Nie wiem jak Wy, ale ja mam fioła na punkcie utrzymywania w czystości kosmetyków, których używam :D Nie lubię żadnych odbitych paluchów, czy pozostałości balsamów, kremów etc, które często osadzają się przy zakrętkach.


Zapach: brzydki, mocny, specyficzny dla tego typu produktów. Używałam już kilku różnych kremów do depilacji, ale ten zdecydowanie śmierdzi najbardziej z nich.

Konsystencja: typowa, czyli gęsta i kremowa - nie spływa z nałożonej powierzchni. W tej kwestii nie mam się czego przyczepić.


Działanie: no cóż, kosmetyk jako tako działa - usuwać włoski może i usuwa, ale... 

Przede wszystkim nie trwa to 5 min, jeśli ktoś ma mocniejsze włoski, po 5 min będą praktycznie nietchnięte, minimalny czas trzymania (żeby uzyskać dobry efekt), to było u mnie 10 min. Przy czym, nie wszystkie włoski zostały usunięte, jakieś pojedyncze niedobitki były widoczne ;)

Po drugie - krem jest polecany do skóry wrażliwej, wnioskuję więc, że nie powinien podrażniać, a niestety to robi. Używałam go do delikatniejszych partii ciała, czyli bikini, pachy i wszędzie tam, gdzie po maszynce miałam podrażnienia. Myślenie, że tym sposobem pozbędę się problemu, było wielkim błędem. Już przy ściąganiu kremu szpatułką czułam pieczenie, jakbym skrobała się tępą żyletką. Skóra była zaczerwieniona, podrażniona, a następnego dnia wyszły mi jakieś krostki.

Nie wiem, czy to może moja skóra zareagowała alergicznie na jakiś składnik, czy po prostu ten krem średnio nadaje się do delikatnych partii ciała, ale jeśli ktoś ma na prawdę wrażliwą skórę, lub planuje użyć tego kremu do depilacji twarzy - raczej go nie polecam.

Moja ocena: 2/5
Używacie kremów do depilacji ? Macie swoich ulubieńców w tej kategorii ?


46 komentarzy:

  1. nie lubię kremów do depilacji. zdecydowanie wygrywa z nimi pasta cukrowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. używam bielendy, uwielbiam te kremy, ale nie do nóg ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam Veet z aloesem, ale okropnie śmierdział, teraz kupiłam w Biedronce ten z EVELINE. Dzisiaj będę testować, zobaczymy jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię ten z Eveline kupiony w Biedronce;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe coś czuję że Agi post pół polski zainspirował do depilacji:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Lepiej zainwestować w pastę cukrową juz ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś spróbować, do tej pory stosowałam też wosk - dawał fajne efekty, ale wkurza mnie ta zabawa z paskami ;)

      Usuń
  7. Już wolę zwykłe maszynki niż te kremy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też maszynki jednak wygrywają :)

      Usuń
  8. ja też depilację robię maszynką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wolę żyletką ; ) . Kremy dają tak samo długi efekt a są droższe . Kiedyś kupiłam ( nie pamiętam jakiej firmy ) i większość włosków zostało ; ( . Pozdrawiam
    - admin stylówki ;D .

    OdpowiedzUsuń
  10. Bratnia duszo! Ze mnie zawsze się wszyscy śmieją z mojej mani czystości opakowań kosmetyków. No do szału mnie doprowadza jak ktoś pożycza ode mnie krem a potem dostaje upaćkaną tubkę ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to witaj w klubie ;] w końcu ktoś mnie rozumie :D

      Usuń
  11. Od czasu do czasu skuszę się na depilację kremem i zawsze sobie potem obiecuję, że to był ostatni raz - jeszcze nigdy nie trafiłam na taki, z którego byłabym zadowolona - albo nie usunie dobrze włosków, albo podrażni skórę. Wolę maszynki i żel/piankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. moja mama go miała, ale nie przypadł jej do gustu ;)

    Założyłam Fan Page'a na facebooku, polubisz? :)
    http://www.facebook.com/fashion.style.viola

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używam kremów do golenia są dla mnie za słabe, widzę, że i ten się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mialam i jakos mnie do niego nie ciagnie.... swietna, konkretna recenzja - dzieki Kochana:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja stosuję go do depilacji "wąsika" :P sprawdza się fajnie. A poza tym nienawidzę kremów do depilacji :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam parę razy kremów ale nigdy nie stosuję się tak jak powinny :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wolę tradycyjną depilację,maszynkami:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja lubie aloesowy i z wyciągiem z kasztana Bielendy;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja wolę zwykłą maszynkę ;) nie umiem się posługiwać ani takimi kremami, ani plastrami. kaleka ze mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. nie przepadam za kremami do depilacji, w sumie nie lubię ich- wolę maszynkę ewentualnie depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha, ja tak samo - nie lubię jak kosmetyki nie są utrzymane w czystości. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. oj do kremów nie mam cierpliwości.. dają taki sam efekt jak maszynka, a kosztują drożej

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedyś używałam kremów później zaczęłam używać maszynek a teraz przerzuciłam się na depilator ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ostatnio przerzuciłam się na depilator ;D trzeba tylko odpowiednio naciągnąć skórę aby minimalnie czuć ból a potem to człowiek się przyzwyczaja :P

      Usuń
    2. ja kupiłam depilator i po 2 miesiącach sprzedałam :P Mam niski próg bólu i było to dla mnie nie do zniesienia ;)

      Usuń
  24. nigdy takiego nie spotkalam :) nie mam swojego ulubionego, bo od jakiegos czasu nie uzywam kremu, tylko zwyklej maszynki...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam kremów, są za słabe na moje włoski. Wolę maszynkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. mam taki sam, ale u mnie również nie zdaje egzaminów - a używam go tylko wyłącznie do depilacji lekkiego wąsika na twarzy ;)

    mam radę dla ciebie: jeżeli po depilacji, np. w okolicach bikini masz podrażnioną skórę, to depiluj się maszynką w wannie, misce itd. ogólnie w wodzie, bo wtedy skóra się tak nie wysusza i w ogóle nie jest podrażniona - w moim przypadku! mam nadzieję, że na coś ci się to przyda.

    Kasia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze depiluję się pod prysznicem, więc w wodzie, a podrażnienia i tak są - czasem mniejsze, czasem większe. Myślę, że kluczowa tutaj jest maszynka ;)

      Usuń
  27. Mi ostatnio podpasował krem do depilacji od Isany - ten brzoskwiniowy. I cena znacznie mniejsza niż żeli np. od Gilette.

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznam , że początki z Bielendą miałam oporne , ale kiedy odkryłam ten krem do depilacji i kilka innych produktów , to polubiłam tą markę znacznie bardziej . :) Ja używam wersji z bawełną , o dziwo nie podrażnia chociaż faktycznie trzymam 10 minut a czasem i troszkę dłużej . Czy dobrze usuwa ? Znośnie . Efekt i tak jest lepszy niż bym przypuszczała (nigdy jakos do kremów się do tej pory przekonać nie mogłam) . Ja bym go polecała , ale chętnie potestuję jeszcze inne produkty .

    OdpowiedzUsuń
  29. ja jednak ubustwiam meskie pianki do golenia :D

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam to kiedyś a nawet przypomniałam sobie, że leży w zapomnieniu w łazience. Chyba jakoś ten produkt mnie do siebie nie przekonał bo nawet do okolic bikini używałam zupełnie czego innego.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie przepadam za kremami, moim sposobem na gładkie nogi jest depilator i maszynka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. i po kolejnej recenzji produktów do depilacji stwierdzam że maszynka jest dla mnie jedynym słusznym sposobem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie chyba jednak też, jeszcze wosk się sprawdzał, ale miałam odwagę wywoskować tylko nogi :D

      Usuń
  33. Mnie to nic nie pomaga bo i tak używając krem czy nie i tak mam podrażnienie, ehh ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze nie próbowałam taką metoda usuwać włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja teraz używam pianki i maszynek bo do kremów nie mam już cierpliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  36. miałam i byłam dość zadowolona .
    ________________________
    Jeśli możesz , kliknij na
    link OASAP w moim nowym
    poście. Z góry Dzięki ; *

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiepsko to wygląda... Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu pasty cukrowej, a to zwykły krem do depilacji, i to jak widać średni. Raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. A już myślałam że znalazłam coś dla siebie bo często po depilacji kremem mam podrażnienie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...