BingoSpa - Czekoladowo miętowe serum do ciała


Przyznam, że od dawna marzyło mi się jakieś smarowidło do ciała o zapachu mięty. Najlepiej solo, ale z dodatkiem czegoś ładnie pachnącego też mogłoby być. Poszukiwałam wszędzie, ale nic takiego nie wpadło mi w oko - nie wiem czy jakakolwiek firma takowe produkuje, ja nie znalazłam.

Dlatego, gdy Bingo w ramach kolejnego kwartału współpracy, przysłało mi listę produktów do wyboru, a wśród nich zobaczyłam to serum, wybór był prosty ;)

BingoSpa - Serum do ciała o zapachu czekoladowo-miętowym


                           Od producenta:                        

Miętowe orzeźwienie pobudzi Twoje zmysły, a skóra odetchnie pełną piersią! Serum BingoSpa sprawi, że pielęgnacja Twojej skóry stanie się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wiele cennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w  czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein.



                               Skład:                            


                             Moja opinia:                        

Opakowanie: prosty, plastikowy słoiczek, 150 g.  Wzornictwo może nie zachwyca, ale mi się ten minimalizm w pewnym stopniu podoba. 

Konsystencja: zaskoczyła mnie, bo jest dosyć twarda i zbita. Jednak wbrew pozorom serum bardzo łatwo się nakłada, równie łatwo je rozsmarować.



Działanie: Jak już wspomniałam wyżej, serum bardzo łatwo nabrać i rozsmarować, nie jest tępe, ładnie ślizga się po ciele przez co jest całkiem wydajne. Szybciutko się wchłania, nie pozostawia żadnej lepiącej warstwy. 
Mistrzem nawilżania nie jest, efekt można porównać do średnio nawilżającego balsamu. Bardziej właściwe byłoby tutaj słowo np. krem do ciała, a nie serum ;) 
Zimą moja skóra, skłonna do skrajnego przesuszenia, potrzebuje na prawdę mocnych nawilżaczy, dlatego obecnie serum jest dla mnie zdecydowanie za "słabe", ale wydaje mi się, że na lato będzie idealne.

Zapach: szczerze, to główne kryterium mojej oceny, bo na nim najbardziej mi zależało. Nie oczekiwałam nadzwyczajnych właściwości pielęgnacyjnych, ale liczyłam na piękny czekoladowo- miętowy aromat, z przewagą na miętowy :D Kryterium porównawczym miał być żel pod prysznic z OS o identycznym zapachu, przynajmniej z nazwy ;)

Pierwszy niuch serum i....bardziej czuć czekoladę, miętę dużo słabiej, ale nie jest źle - pomyślałam. Jednak, jest to zapach zupełnie inny niż zapach żelu OS - mniej słodki, bardziej cierpki, mimo wszystko początkowo wydaje się przyjemny.
Niestety na dłuższą metę staje się potwornie męczący i zaczyna mi śmierdzieć, ja czuję połączenie gorzkiej czekolady z mokrym papierem. Ostatecznie da się znieść, ale jestem troszkę zawiedziona.


Cena: 16,00 zł

Dostępność: do kupienia na stronie BingoSpa

Moja ocena: 3/5


Poszukiwania miętowego smarowidełka trwają nadal - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Jeśli wiecie, czy jakaś firma ma takie w ofercie, pięknie proszę o info w komentarzu :)

38 komentarzy:

  1. Oj, jeżeli już decyduję się na miętę, to tylko w sezonie letnim. Jesienią i zimą wolę cieplejsze aromaty. Zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zimą wolę cieplejsze i słodsze zapachy :)

      Usuń
  2. Też byłam zaskoczona konsystencją. I podobnie jak Ty, nie do końca przypadł mi zapach - oczekiwałam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, czyli mój węch nie szwankuje ;)

      Usuń
  3. no kompozycja zapachowa kusi, ale myślę że żel z os jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, szkoda że OS nie robi balsamów do ciała do kompletu z żelem :D

      Usuń
  4. Czekoladowo-miętowy balsam dostaniesz w Naturze. Nazywa się Exclusive Cosmetics (jakoś tak:P)- duża butla z dozownikiem. Też go mam i mimo, że właściwości pielęgnacyjne są średnie to zapach bardzo mi się podoba. Z przewagą mięty, więc koniecznie go sobie oblookaj w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Ci dobra kobieto, oblookam na 100% :]

      Usuń
  5. Ja mam ten czekolada i papaja. bardzo go lubię bo ładnie pachni i długo nawilża.
    Ale mięta i czekolada jakoś do mnie nie przemawia, szczególnie ten zapach mokrego papieru. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczynam żałować, że nie wybrałam Twojej wersji zapachowej

      Usuń
  6. Szkoda że można kupić tylko w internecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki BingoSpa są dostępne też w sklepach, oraz w kilku hipermarketach, jednak w większości wybór jest niewielki.

      Usuń
  7. szkoda bo myślałam że zapach będzie powalał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam taką nadzieję, a tu lipka troszkę

      Usuń
  8. Miałam wersję czekolada z pomarańczą i zapach był zniewalający, jednak nawilżenie zdecydowanie zbyt małe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam z Bingo kolagen do mycia włosów i płyn kolagenowy do mycia twarzy. Spodziewałam się po tych produktach więcej, a mam zwykły szampon i zwykły płyn i do tego na kolana nie powalają, chyba bardziej chce to zużyć, a mam tego sporo, bo butelki są duże ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam z Bingo do mycia włosów jedwab, czy jakoś tak - też mnie nie powalił niestety.
      Muszę jeszcze koniecznie wypróbować maski do włosów, w końcu tak chwalone, to muszą być dobre :)

      Usuń
  10. Konsystencja mi się podoba !:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zdecydowany plus tego serum :)

      Usuń
  11. Interesował nnie teo serum do ciała, szczególnie ze wzgleu na zapach, ale jeśli miętę czuć słabo to chyba nie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja miałam serum czekoladowo-papajowe i niestety też nie jestem nim specjalnie zachwycona :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tylko o zapachu limonka i czekolada.Zapach strasznie mi się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
  14. czekolada i mięta to niegdyś moje najlepsze połączenie jeżeli chodzi o lody w lato :) Teraz już nie... nie miałam tego serum i chyba jakoś nie bardzo chcę mieć po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam to z papają, dobre ale nie bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią bym spróbowała gdyby kosmetyki tej firmy były dostępne w sklepach stacjonarnych.

    OdpowiedzUsuń
  17. też bym chciałą cos miętowego,ale na lato.Wtedy orzeżwienie by sie przydało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi również chodzi głównie o lato, zimą nie potrzebuję dodatkowej ochłody ;)

      Usuń
  18. mam nadzieję, że uda Ci się schudnąć jeeszcze te 10 kg, oby szło gładko! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię kosmetyczne połączenia miętowo-czekoladowe (w kuchni już niekoniecznie!).

    PS w moim mani nie używałam w ogóle pękacza (komentarz u mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam jeszcze pochlebnej recenzji produktów BingoSpa, w 100% :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Musi pięknie pachnieć mięta z czekoladą ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kuszą mnie te kosmetyki, chociaż każdy ma jakieś 'ale' do nich :) Ostatnio nawet znalazłam sklep stacjonarny :) Niestety niczego miętowego nie znam :/ jedyne co przychodzi mi do głowy miętowe i do ciała, to maść rozgrzewająca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy blog!
    Zapraszam do mnie: http://marta-dymek.blogspot.com/2012/12/show.html - fotorelacja z pokazu Dawida Wolińskiego. Można nadal brać udział w konkursie. Do wygrania kosmetyki L'Oreala.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie serum był ok ale... nie cierpię czekoladowego zapachu :(

    OdpowiedzUsuń
  25. na lato brzmi calkiem fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. o kurczę, zapach musi być nieziemski! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...