Vipera - Korektor rozświetlający

Czyli historia o małym, kosmetycznym koszmarku.

Idąc na stoisko Vipery, zdecydowana byłam kupić polecany na kilku blogach korektor 4U Look Smooth. Jednak miła Pani tam pracująca, poleciła mi to cudo, mówiąc, że na okolice oczu będzie najlepszy. Ba...jeszcze dała mi rabat - no to kupiłam.

Vipera - Korektor rozświetlający na okolice oczu i ust


                           Od producenta:                        
  • Wypełnia korygującymi pigmentami odbijającymi światło drobne zmarszczki charakterystyczne dla okolic oczu i ust
  • Rozjaśnia cienie pod oczami i bruzdy w okolicach ust, ukrywa przebarwienia
  • Witamina E, zwana „eliksirem młodości” oraz Olej z Orzechów Laskowych: dodają skórze wokół oczu i ust młodości, świeżości i wygładzenia
  • Relaksuje skórę, chroni przed wpływem wolnych rodników
Delikatnej konsystencji Korektor Rozświetlający pielęgnuje skórę wokół oczu i ust przy pomocy cennych dla niej składników. Ślizga się, nie rozciągając cienkiej skóry.

Kulisty kształt cząsteczek zastosowanego pigmentu pozwala na:

  • rozproszenie światła padającego na twarz z różnych stron i pod różnym kątem, co skutkuje odmłodzeniu lub odświeżeniu wyglądu 
  • ułatwia aksamitne rozprowadzenie kosmetyku na skórze

Korektor Rozświetlający błyskawicznie nadaje skórze wykwintny, wygładzony wygląd.

                               Skład:                            


                            Moja opinia:                         

Opakowanie: to zdecydowanie największy atut tego produktu. Wygodne w użyciu, ze sprytnym suwaczkiem, dzięki któremu jednym ruchem możemy wysunąć korektor.


Odcień:  Według informacji na stronie producenta, korektor występuje tylko w jednym odcieniu, który jak śmiem twierdzić, będzie za ciemny dla połowy obywatelek tego kraju. Jest pomarańczowo-brązowy i brzydki, choć trzeba mu przyznać, że po roztarciu aż tak tego nie widać.


Działanie: przejdźmy więc do sedna - mianowicie, jak ów produkt radzi sobie z ukrywaniem cieni, przebarwień, rozświetlaniem i wypełnianiem drobnych zmarszczek, czyli wszystkim tym, o czym zapewnia producent ?

Ano w ogóle sobie nie radzi. Zacznijmy od tego, że korektor ma okropną, ciężką i oleistą konsystencję. Wg mnie wcale nie nadaje się do nakładania pod oczy, bo oblepia skórę i odczuwalny jest nie mały dyskomfort. Poza tym, jedyne co robi to roluje się i zbiera w każdym, najmniejszym nawet załamaniu, a cienie jak były tak są widoczne.
O ukryciu większych przebarwień nie ma nawet mowy, po pieczołowitym roztarciu, wklepaniu i innych kombinacjach, korektor w magiczny sposób niemal znika z twarzy, a efekt "przed" i "po" jest taki sam ;)
Jego rozświetlające właściwości polegają jedynie na tym, że jest tak tłusty, że po nałożeniu po prostu się świeci - na szczęście nie ma w sobie dodatkowo żadnych błyszczących drobinek.

Starałam się usilnie znaleźć jakąś zaletę tego produktu, ale nie znalazłam - dlatego z czystym sumieniem dołączam go do listy bubli, przyznając mu zaszczytne miejsce nr 1.

Cena: ok 10 zł

Moja ocena: 2/5


Miałyście już  do czynienia z tym korektorem ?
Może u kogoś się sprawdził ? 

28 komentarzy:

  1. a myślałam że okaże się być dobrym korektorem


    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię takiego pomarańczowego korektora, miałam kiedyś podobny o takim kolorze i strasznie się odznaczał na skórze.. :(
    Możesz polecić jakiś dobry, który mógłby ukryć również rozszerzone naczynka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ukrycie naczynek podobno dobre są korektory w zielonym kolorze (niwelują zaczerwienienia) ale nie wiem jak to się sprawdza, bo nigdy nie stosowałam ;)

      Usuń
  3. Oj .. bubel . Ja jeszcze nie znalazłam odpowiedniego korektora ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na pewno bym go nie używał pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj słaby kolor, ja nie lubię korektorów w sztyfcie;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten korektor, zakupiłam go jakoś rok temu, jeszcze z inną oprawą graficzną opakowania. To najgorszy kosmetyk, który jakikolwiek miałam :D Nie robił nic, tylko pozostawiał tłustą warstwę, zero pigmentacji, wyrzuciłam go ostatecznie, bo nie dało się go stosować do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mój też chyba pójdzie do kosza, bo nie mam do niego siły ;)

      Usuń
  7. Miałam zielony korektor, który bardzo przypominał ten Twój i również sie nie spisał ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. straszny bubel :/

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania bon do sklepu (H&M, C&A, New Yorker czy Reserved) Zgłoszenia do 13 grudnia ! :)
    fashion-style-viola.blogspot.com/2012/11/konkurs-wygraj-bon-na-zakupy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie ciemny jak na 01 no i bubel

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś nie widzę żebym miała nakładać korektor w sztyfcie pod oczy...

    OdpowiedzUsuń
  11. od dłuższego czasu nie używam korektorów w sztyfcie, ale kolor tego absolutnie za ciemny..

    OdpowiedzUsuń
  12. a takie w sztyfcie to w ogóle są do oczu ? One mają raczej cięższą, kremową konsystencję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten nie ma kremowej, tylko maślaną :P

      Usuń
  13. Masakra, w ogóle korektor w sztyfcie jako produkt pod oczy do mnie nie przemawia... Miałam Correcteur 4U Vipery i byłam z niego zadowolona, więc na przyszłość polecam jednak słuchać blogerek, a nie pań na stoiskach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o nim wcześniej, ale widzę, że nie mam czego żałować;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ma ciekawe opakowanie, szkoda, że mało wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie ciemny skubany, przynajmniej tak wygląda na dłoni. Ja mam jakieś uprzedzenie jeżeli chodzi o korektory pod oczy w sztyfcie. Obecnie używam bazy pod cienie z Essence jako 'korektor' pod oczy i trochę zakrywa. Jeżeli zdecyduję się następnym razem na coś konkretniejszego będzie to z pewnością korektor w płynie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosowałam i jedne i drugie, ale te w płynie faktycznie zdecydowanie lepiej się sprawdzają :)

      Usuń
  17. Ocena bardzo niska - będę omijała go z daleka :)

    P.S A torebkę kupiłam na stronie :
    http://www.alejatorebek.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bubel..chyba za bardzo skupili się na zewnętrznej odsłonie kosmetyku niż na działaniu :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...