Bubel maja 2012

W tym miesiącu na ten zaszczytny tytuł zasługuje:
 Soraya - Balsam do ciała kozie mleko + wanilia 
z serii Spa Professional



Często kupuję kosmetyki pod wpływem chwili, spodoba mi się zapach/opakowanie etc. wrzucam więc do koszyka, ze świadomością, że niekoniecznie musi mi podpasować, ale na takiego bubla nie miałam szczęścia trafić już dawno.

Kilka słów od producenta:

Nawilżający balsam do ciała z kozim mlekiem i wanilią jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i wrażliwej. Błyskawicznie i długotrwale nawilża, nadaje skórze jedwabistą gładkość, zmniejsza uczucie ściągnięcia i wysuszenia naskórka. Dzięki zawartości protein z koziego mleka o właściwościach łagodzących działa kojąco na skórę, przywraca jej naturalną jędrność i elastyczność. Zmysłowy i subtelny zapach z nutą wanilii zapewnia ukojenie zmysłów, relaksuje i odpręża.

Skład:


 
Moją opinię może zacznę od plusów:
  • fajna, budyniowa, lekka konsystencja,
  • wydajność,
  • nie testowany na zwierzętach 
I to by było na tyle.



Minusy:

Przede wszystkim ten balsam w ogóle nie nawilża, nic, zero. Patrząc na skład, w zasadzie nie ma się co dziwić - parafina zajmuje tam zaszczytne miejsce. Po aplikacji na skórze zostaje jakaś lepka maź, która w ogóle się nie wchłania, tylko tak sobie jest, dopóki się nie zetrze. Skóra z wierzchu pokryta jest więc tym czymś, a nawilżenia ani widu, ani słychu. 

Na zdjęciu udało mi się odrobinę uchwycić to dziwne świecenie (po rzekomym wchłonięciu)



Po kilku godzinach jest gorzej niż przed zastosowaniem tego cudownego specyfiku, skóra jest sucha, ściągnięta i bardzo niefajna.
Kolejną kwestią jest zapach. Coś, co początkowo mnie urzekło, pięknym waniliowym aromatem, z czasem stało się chemicznym i duszącym śmierdzielem. Ble..
 
Moja ocena:1/5



Nowości od Dove - odżywki w sprayu Dove Hair Therapy


Firma Dove zaprezentowała ostatnio nowy produkt - odżywki w sprayu, bez spłukiwania Dove Hair Therapy.  

Nowe odżywki mają podobno:
  • odbudowywać włosy od wewnątrz,
  • ułatwiać rozczesywanie,
  • wygładzać,
  • wzmacniać,
  • nie obciążać i nie sklejać,
  • do stosowania na mokre i suche włosy
Brzmi ciekawie. Przyznam, że lubię produkty tej firmy, dlatego ucieszyłam się na tą wiadomość. Zwłaszcza, że kilka dni temu, będąc w drogerii, stałam przy regale z odżywkami, z chętką na jakiegoś fajnego psikacza, ale nic specjalnie nie wpadło mi w oko. 

Odżywka dostępna będzie w 3 wersjach:

1.  Dove Hair Therapy Nourishing Oil Care

Zawiera lekkie olejki, które nawilżają i sprawiają, że włosy są gładkie oraz łatwo się rozczesują.

2. Dove Hair Therapy Colour Radiance

 Idelna do włosów farbowanych, jednocześnie nawilża i nie wypłukuje pigmentu, utrzymując kolor.

3. Dove Hair Therapy Intensive Repair

Zawiera formułę, która intensywnie odżywia włosy, nadając im blask.


Pojemność: 200 ml
Sugerowana cena: 16 zł



Zainteresowane ? Jeśli tak, mam dla Was dobrą wiadomość :)

Od dzisiaj do 03.06.12 na stronie http://polki.pl/dovetest.html 
organizowany jest test konsumencki właśnie tych odżywek. 90 osób będzie miało szansę na przetestowanie tego wynalazku ;)




Poszukiwany, poszukiwana - filtr idealny


Do niedawna mój stosunek do filtrów był zupełnie obojętny. Wiedziałam, że sporo osób ich używa i chwali, ale kompletnie mnie nie przekonywało smarowanie się nimi codziennie, 365 dni w roku. 
Bałam się tępej konsystencji, bielenia, zapychania etc.
Jednak przez ostatni rok stan mojej cery się pogorszył, mimo że nie opalałam twarzy, starałam się o nią dbać (maseczki, peelingi, nawilżanie). 
Ku mojej rozpaczy naczynka stały się bardziej widoczne - zwłaszcza na policzkach, zauważyłam pierwsze zmarszczki na czole, dlatego postanowiłam spróbować, zaszkodzić nie powinno, a może coś się poprawi ;)

W sieci, jest tak dużo informacji na temat filtrów, że można ogłupieć. 

Po kilku dniach lektury wiedziałam, że szukam kremu:
  • ze stabilnymi filtrami,
  • nie gryzącego się z kolorówką (bez parsolu 1789 - w składach często występuje pod nazwą Buthyl Methoxydibenzoylmethane)
  • bez efektu bielenia,
  • bez alkoholu/ z małą ilością,
  • nie zapychającego (chociaż to kwestia subiektywna)

Wybrałam dwa, które chciałabym wypróbować. Jeden z oferty aptecznej, drugi drogeryjny.


    1. Ducray - Melasceen Sun Cream SPF 50+

    2. Soraya - Balsam do opalania SPF 45



Na pierwszy ogień poszedł balsam Soraya, czytałam o nim wiele pozytywnych opinii, dlatego chciałam go wypróbować, zanim na dobre zniknie ze sklepowych półek. 

Moja opinia pojawi się w najbliższym czasie :)


Niestety firma Soraya zaprzestała jego produkcji na rzecz nowego produktu z SPF 50, który zawiera dosyć wysoko w składzie bielący dwutlenek tytanu. 


A co Wy sądzicie o filtrach ? Lubicie, używacie ? Macie swój ideał ?

Zaczynamy


Zastanawiając się ostatnio nad różnymi kwestiami, doszłam do wniosku, że w ogóle nie jestem modna, nowoczesna, nie idę z duchem czasu: nie mam bloga, nie mam kanału na youtube, nie udzielam się specjalnie na znanym portalu społecznościowym na literę F, nie mam tabletu, smartfona, ba - nawet nigdy nie miałam telefonu z dotykowym wyświetlaczem. Pff... nie wiem gdzie ja się uchowałam do tej pory.

Później pomyślałam, że właściwie dlaczego nie ? Dlaczego by nie mieć swojego miejsca w sieci ? Miejsca, gdzie będę mogła podzielić się z ludźmi tym, co lubię. Z tym, co sprawia mi przyjemność. Oto i jest - mój pierwszy blog :) Zdaje sobie sprawę, że takich blogów jest całe mnóstwo, ale ten będzie mój i dla mnie. Szczerze mówiąc nie wiem do końca co z tego wyjdzie, okaże się w praniu. Jeśli ktoś ma ochotę czasem poczytać o kosmetykach, książkach i innych przyjemnych sprawach - zapraszam, będzie mi miło was gościć :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...