Kilka słów o mocnym, noworocznym postanowieniu ;)


W założeniu, w tym roku miałam nie mieć żadnych postanowień. Jednak jak już kiedyś wspominałam, moja silna wola, jest raczej słaba, potrzebuję więc jakiejś mobilizacji w postaci postanowienia. W dodatku ujawnionego Wam, więc nie będzie odwrotu :D

Chodzi o moje zbędne kg ;) 

Postanawiam wrócić do diety i zgubić co najmniej 10 kg, a ideałem byłoby 13.


Źródło


Z wagą walczyłam cały poprzedni rok i udało mi się osiągnąć wynik 17 kg na minusie, niestety dwa ostatnie miesiące roku, tak sobie pofolgowałam, że aż strach myśleć. 3 kg wróciło i pora ponownie wziąć się do roboty, zanim na marne pójdą  moje ubiegłoroczne starania.


Chciałam jeszcze kilka słów poświęcić portalowi dla odchudzających się, z którego regularnie korzystam i który bardzo lubię. Myślę, że część z Was już go zna - chodzi o serwis Vitalia.pl



Portal oferuje szeroki wachlarz usług, od ułożenia zbilansowanej diety, poprzez treningi, do grup wsparcia, które mogą nas pokrzepić w chwilach słabości.
Co prawda większość z tych usług jest płatna, ale bezpłatnie można korzystać np. z:
  • forum, które jest kopalnią wiedzy,
  • możemy prowadzić własny "pamiętnik" w którym relacjonować będziemy nasze zmagania,
  • bardzo fajne są także sylwetki 3D, które obrazują nam jak wyglądałyśmy na początku, jak aktualnie, a jak będziemy wyglądać gdy osiągniemy cel. 
Przykładowe sylwetki prezentują się tak:
 

  • na bieżąco możemy prowadzić pomiary, a system tworzy nam różne statystyki i tabelki z naszymi wynikami,
  • ciekawy jest też kalkulator, tzw. Vitaliusz, w którym możemy tworzyć całe dzienne jadłospisy, a on nam ładnie wszystko sumuje i podaje nie tylko wartość kaloryczną, ale także zawartość białka, tłuszczu, węglowodanów, czy też witamin.

Ja korzystałam zarówno z części płatnej (miałam wykupioną 3 miesięczną dietę) jak i bezpłatnej i obie mogę polecić.

Żeby nie było wątpliwości, to nie jest żadna reklama, współpraca, czy artykuł sponsorowany. Piszę o tym z własnej, nieprzymuszonej woli :)


Trzymajcie zatem kciuki za moje zmagania ze zbędnym balastem, tymczasem życzę wszystkim miłego poniedziałku :)

 

36 komentarzy:

  1. Poprzedni rok mnie również upłynął na zmaganiach z wagą i dziś mogę powiedzieć że jestem z niej zadowolona :) Trzymam kciuki, z pewnością Ci się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie gratuluję, mam nadzieję, że za rok będę mogła powiedzieć to samo ;)

      Usuń
  2. Gratuluję zeszłorocznego wyniku, wow! Ja na Vitalii od listopada, lekko nie jest, a i w święta też popłynęłam z jedzeniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj te święta ;) trzymam kciuki i powodzonka w dalszym gubieniu kg :)

      Usuń
  3. Przyznam się, że też myślę o tym żeby się zabrać za siebie i swoje ciało, trochę mnie przybyło i zauważam, że z każdą zimą więcej, co prawda przez wiosnę i lato to gubię, ale nie oszukujmy się zawsze coś zostanie ..... . Bardziej jak o diecie myślę o siłowni i mam nadzieje, że znajdę na to zapał. Najważniejsze to zacząć potem będzie z górki, czego Tobie i sobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, najcięższe są początki, a później samo leci :)

      Usuń
  4. Życzę wytrwałości i powodzenia. Trzymaj się dzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardziej niż za zgubieniem wagi planuje zrzucić kilka cm i co najważniejsze ujędrnić ciało. Na vitalii kiedyś byłam aktywna, jednak teraz nie chce tam wracać, bo każde podejście z nimi kończyło się klapą i to chyba moje złe fatum ;)
    PS Planuję zrobić akcję właśnie o gubieniu centymetrów i walczeniu z pomarańczową skórką, co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  6. 17 kg to piękny spadek. Powodzenia. Mi kiedyś w rok max udało się zrzucić 15 kg. Więcej za nic nie mogłam, waga stanęła i ani nic nie chciała drgnąć niżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też miałam przestoje i to nawet 2 miesięczne, a później waga znów zaczynała spadać, także widocznie trzeba to przetrzymać ;)

      Usuń
  7. Ja staram się sama schudnąć, bez wspomagania vitalii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ich diety są super ale trzeba mieć dużo czasu żeby to wszystko przygotowywać ;)

      Usuń
  8. Gratulacje:) i powodzenia!
    Ja też zaczynam walkę z wagą, bo po leczeniu utyłam strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. 79 na 53 w rok:) dasz radę,ja dałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki, choć już i tak dużo zrobiłaś w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki i odchudzam się razem z Tobą, ja planuję jeszcze ok. 8-10kg :) Rok temu udało mi się ok. 14kg zrzucić, mam nadzieję, że w tym też się uda :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma opcji, musi się udać :) powodzenia

      Usuń
  12. Ja również się odchudzam - od dzisiaj - chętnie odwiedzę ten portal,może znajdę tam coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też się biorę za ćwiczenia, mam zamiar zrzucić parę cm do wakacji ;)
    Zajrzę na tą stronkę, zobaczę co ciekawego oferuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę Tobie i sobie wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To trzymam kciuki, dzięki za info odnośnie six-a :D

    OdpowiedzUsuń
  16. trzymam kciuki, ty też trzymaj za moje postanowienia! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. to trzymam kciuki za utrate kg, mi tez by sie z 8 kg przydało zrzucić...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też od nowego roku zaczęłam ostro się odchudzać z tym że ja wolę ćwiczenia :) nie ufam takim suplementom :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee, a gdzie ja wspominałam o suplementach ? pisałam tylko o diecie, a ćwiczenia są raczej jej nieodzownym elementem ;)

      Usuń
  19. o ja tez zaczelam od stycznia ostro trenowac z e chodakowska a jak pogoda sie poprawi to wroce do biegania :))) powodzenia i trzymam kciuki ppapa

    OdpowiedzUsuń
  20. powodzenia :) trzymam za ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...