Grudniowe nowości


To był obfity miesiąc i to wcale nie ze względu na świąteczne upominki, bo wśród nich tym razem kosmetyków było niewiele.

Zaszalałam zakupowo, zrealizowałam część z mojej chciej listy, czuję się kosmetycznie zaspokojona co najmniej do końca roku :D Oczywiście żartuję ;)


Jestem zdumiona ile tego jest, wydawało mi się, że kupuję po 1-2 rzeczy. Dopiero po zebraniu wszystkiego do kupy, widać że uzbierała się spora gromadka.


W oczekiwaniu na minusowe temperatury, zaopatrzyłam się w sporą dawkę kremów do rąk, które nadadzą się do użytku w trakcie zimy. Zestaw Cztery Pory Roku (krem wraz z peelingiem do dłoni) kupiłam w Tesco za ok 9 zł, zdążyłam się już z nim zapoznać i sprawuje się naprawdę w porządku.
Na krem z woskiem pszczelim Anida trafiłam w lokalnej zielarni - oczywiście nie mogłam przejść obok niego obojętnie, a Otulający balsam do rąk Pat&Rub to wynik przedświątecznej, 15% zniżki na stronie.

Po skarpetkowym peelingu postanowiłam regularnie dbać o stopy, aby jak najdłużej pozostały gładkie i miękkie. Regenerująca kuracja do stóp Sylveco ma mi w tym pomóc, mam nadzieję, że będzie to udana znajomość.


O GoCrandberry robi się ostatnio coraz głośniej, Solny Peeling do Ciała z Masłem Shea i Solą z Bochni to mój debiut z tą firmą - zobaczymy co z tego wyjdzie.

Otulające masło do ciała Pat&Rub, czyli 15% zniżki ciąg dalszy ;)

W poszukiwaniu idealnego produktu pielęgnacyjnego do biustu postawiłam tym razem na Serum wypełniające biust z Tołpy, opinie są bardzo zachęcające.

Korzystając ze świątecznego przyjazdu mojej Mamy poprosiłam ją o drobne zakupy w drogerii DM. Szał na niemieckie kosmetyki trochę mi już minął, ale małe co nieco nadal mnie kusiło. Z Balea wybrałam Jabłkowo-cynamonowy peeling pod prysznic i Kremowy olejek pod prysznic.
Dla Was też coś mam, ale o tym za kilka dni :)


Na dokładkę poprosiłam o jajo do nakładania podkładu z Ebelin. Ciekawi mnie ogromnie.
Nuxe Reve de Miel, czyli słynny już balsam do ust zakupiłam na Allegro w bardzo korzystnej cenie. Dodatkowo do zakupu dołączono kilka próbek Nuxe, dzięki czemu będę miała okazję wypróbować min. równie słynny suchy olejek.


Jeszcze odrobina pielęgnacji. 
Piankę Facelle nabyłam ze względu na moją miłość do pianek ogółem. Niestety do mycia włosów nie sprawdza się tak fajnie, jak klasyczna wersja w płynie, aczkolwiek do higieny intymnej nadaje się bardzo dobrze.
Kolejny antyperspirant Dove, tym razem GoFresh. To już chyba 4 lub 5 wersja zapachowa jaką będę próbować. Niebawem przygotuję o nich jakąś notkę, zasługują na uwagę.

Zimą zawsze zmagam się z przeraźliwą bladością skóry, a ciemne włosy potęgują jeszcze ten efekt. Doraźnie ratuje się samoopalaczem, który nadaje mi lekkiego kolorytu, takiego muśnięcia słońcem. Spray Sun Ozon z Rossmanna sprawuje się w tej roli rewelacyjnie.

Do Rybek GAL z witaminą A+E przymierzałam się dobry rok, w końcu mam i jestem zachwycona. Toż to geniusz jest! Serio.


Wreszcie mogłam uzupełnić troszkę pielęgnację włosową. Zużyłam większość zapasów i kupiłam nowości, które intrygowały mnie od dłuższego czasu.

Odżywka Nivea Long Repair i Szampon Tatarako-Chmielowy z Barwy w blogosferze przewijają się dosyć często, muszę wypróbować i ja.

Naftę Kosmetyczną z Biopierwiastkami miałam już kiedyś i dobrze się u mnie sprawdzała. Tym razem trafiłam na wersję z atomizerem, która eliminuje wszelkie niewygody w stosowaniu. 

Niedawno trafiłam na produkty Macrovita, które szczycą się świetnymi składami i dobrą jakością. Skusiłam się na Wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów z imbirem i bio- czerwonymi winogronami, Odżywkę do włosów z bio-czerwonymi winogronami i bio-awokado oraz saszetkę Maski regenerującej z bio-winogronami i bio-jojoba
Szamponu i odżywki używam od ponad 3 tygodni i mam już pierwsze spostrzeżenia, myślę że za jakiś czas naskrobię recenzję.

O farbie Herbatint wspominałam już jakiś czas temu, to moje kolejne opakowanie, a na dniach pojawi się o niej osobna notka.


Z kolorówki skromnie.
 Moją kolekcję zasiliły dwie pomadki. Rimmel  Lasting Finish Matte Lipstick By Kate Moss w odcieniu 103 oraz Clarins Joli Rouge 712. Tą drugą podebrałam Mamie, która od swojej znajomej dostała 5 testerów w różnych odcieniach. 
Formuła bardzo przypadła mi go gustu, niestety kolor ma perłowe wykończenie i to jest jego największy minus.

Nie mogłam przejść obojętnie obok pięknych lakierowych złotek - Lovely Snow Dust znacie już pewnie na wylot, Rimmel Space Dust w odcieniu Aurora jest równie piękny i godny uwagi.

Na koniec miła przedświąteczna przesyłka od L`Occitane wraz z pięknymi życzeniami. Świeca Zimowy Las będzie uprzyjemniać mi chłodnie wieczory, a Czysty wyciąg z masła shea chronić moją skórę w ten zimowy czas. Pięknie dziękuję.

Kto dotrwał do końca, ten mistrz :D

Znacie któreś z moich nowości ? Coś szczególnie Was ciekawi ?
A jak tam Wasze grudniowe kosmetyczki, powiększyły się nieco ?

76 komentarzy:

  1. balea w wersji jabłkowo-cynamonowej jest nadal dostępna w DMach? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że tak, przynajmniej w Austrii :)

      Usuń
    2. czyli jest jeszcze szansa dostania niach niach :]

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem :)
    Otulająca seria Pat&Rub i mnie się marzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie trochę zawiodła. Nie jest to do końca zapach, jakiego się spodziewałam.
      Będę jeszcze testować, może kolejne podejścia okażą się bardziej udane.

      Usuń
  3. Sporo!
    Złoty piasek Lovely mam i bardzo lubię :)
    Kiedyś używałam tego kremu Cztery Pory Roku i bardzo przypadł mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku używałam kremu z żurawiną, jednak zapachowo to nie moja bajka, ta wersja podoba mi się o wiele bardziej :)

      Usuń
  4. Znam odżywkę nivea LR niestety moje włosy potrafi nieźle spuszyć :( Lovely Snow Dust to piękna seria ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam jej dopiero dwa razy, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć, mam jednak nadzieję, że na dłuższą metę moich włosów puszyć nie będzie.

      Usuń
  5. mmm ale tego dużo ! zazdroszczę Balei, Pat&Rub i Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz piękne foty :)
    Dużo Ci się tego nazbierało, u mnie krem do rąk Pat&Rub siedzi w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja oczywiście nie mogłam się powstrzymać i otworzyłam wszystkie kremy naraz ;)

      Usuń
  7. Fajne te nowości :D Kilka z nich pojawiło się też u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam wiele dobrego o tym balsamie z Nuxe i kusi mnie strasznie jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też naczytałam się samych pochwał, więc będę próbować na własnej skórze :)

      Usuń
  9. Ja to chyba przez ostatni rok tyle nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na usprawiedliwienie powiem, że wiele rzeczy mi się pokończyło i musiałam uzupełnić braki :D

      Usuń
  10. same wspaniałości, z żalem stwierdzam, że niczego nie miałam.. Ja jestem bankrutem w tym miesiącu, więc kupiłam tylko 4 rzeczy na przecenach za łączną sumę 15 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój budżet w tym miesiącu też został nieźle uszczuplony. Grudzień jest dosyć wykańczający finansowo ;)

      Usuń
  11. Rybki to tortura dla moich nozdrzy;) ile placilas za Nuxa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ich zapach nie przeszkadza, może coś z moim nosem nie tak ;)
      Za Nuxa płaciłam 29 zł.

      Usuń
  12. Sporo pielęgnacji:):) Fajne nowości:)Szminkę kate mam nr 102 i 10:)
    A lakier piaskowy uwielbiam (ten z lovely). Nawet dziś się pojawił w poście nr 1 i nr3;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na punkcie produktów pielęgnacyjnych mam hopla, więc zawsze przeważają wśród moich zakupów.
      Chyba muszę się przerzucić na kolorówkę, zajmuje mniej miejsca ;)

      Usuń
  13. Poszalałaś! :) Jabłkowo-cynamonowy peeling z Balei musi pachnąć cudnie! Widzę również jajeczko ebeline, mam i jestem zadowolona aczkolwiek już jest troszkę zniszczone :). Miałam dezodorant dove własnie w tym zapachu i muszę przyznać, że dla mnie zapach był zbyt pudrowy. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat tych produktów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajeczka jeszcze nie próbowałam, mam nadzieję, że się z nim polubię :)

      Usuń
  14. Świetne nowości sama chętnie bym większość przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. szaleństwo :D widzę kilku moich ulubieńców, m.in. odżywkę Long Repair, krem Anida, czy Dermogal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O odżywce Nivea i kremie Anida nie mam jeszcze zdania, ale Dermogal zachwycił mnie od pierwszego użycia :)

      Usuń
  16. Nieco się powiększyły, ale na pewno nie tak hucznie. :) Siedzę i się ślinię :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo kosmetyków które znam i lubię, a jeszcze więcej tych, które chciałabym poznać, jak chociażby balsam z Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo tego :) Widzę, że pomadka 103 by Kate Moss jest bardzo popularna na blogach, sama też już jakiś czas temu się na nią skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi mnie jej popularność, ma przepiękny odcień i świetne wykończenie :)

      Usuń
  19. no proszę sporo tych nowości
    Facelle sama muszę w końcu kupić, może uda mi się w tym miesiącu
    jabłuszkowa wersja Balea mm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facelle polecam, zużyłam już wiele butelek i pewnie nie jedną jeszcze zakupię :)

      Usuń
  20. Podziwiam Twoją silną wolę. Ja zazwyczaj po zakupie muszę od razu rozpakować, powąchać i pokremować się :) Mam problem z takimi zdjęciami zbiorczych grudniowych zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ moja silna wola jest bardzo słaba ;) Wiele kosmetyków otwieram zaraz po zakupie, a potem chaotycznie zużywam (patrz kremy do rąk -> rozpoczęłam wszystkie 3 jednocześnie)

      Usuń
  21. Świetne nowości same dobroci :) wszystko bym sobie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo tego ;) Sama mam kilka z tych produktów, jak np. złoty lakier z Lovely, jest cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Krem z Anidy uwielbiam, Reve de Miel także :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u mnie sprawdziły się równie fajnie :)

      Usuń
  24. Oj widzę kilka ciekawostek,zwłaszcza peeling solny. Ostatnio przeżywam fascynację peelingiem i w dodatku jestem systematyczna,ale tak mam jak mi się coś milo stosuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od lat stosowałam domowej roboty peeling kawowy, teraz zachciało mi się odmiany. Zobaczymy jaki będzie efekt, mam spore oczekiwania ;)

      Usuń
  25. Faktycznie spore nabytki no zazdroszczę po prostu - a ja z te serii zimowej cztery pory roku też bym coś z chęcią zakupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nic z Twoich grudniowych nowości jeszcze nie miałam ;P.

    OdpowiedzUsuń
  27. ło boziu ile tego! oddaj polowe! ;p
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na balsam z Nuxe też się skuszę jak wykończę swoje drugie opakowanie tisane. W Aptece Słonik widziałam właśnie w takiej cenie za jaką ty kupiłaś. Mam ochotę też na rybki, ale to raczej do moich lichych rzęs chociaż po próbce tego nowego serum z Vichy znacząco się poprawiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Aptece Słonik balsam Nuxe obecnie jest nawet 5 zł taniej, także opłaca się kupić :)

      Usuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Peelingu z CPR jestem bardzo ciekawa, krem miałam i nie zachwycił mnie. Na Anidę poluję już od dawna, szkoda, że jest tak słabo dostępna. Masełko do ust Nuxe to moje postanowienie zakupowe na nowy rok - może po zdanej sesji? :)) Z barwy ziołowej byłam baardzo zadowolona - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Anida bez problemu dostaniesz na Dozie, w drogeriach Natura podobno także :)

      Usuń
  31. Spore produkty , niektóre z nich również planuję kupić ;) na przykład te "rybki" i balsam do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sporo nowości. Miałam jedynie odżywkę do włosów Nivea, powinnaś być z niej zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze testy zapowiadają, że się polubimy :)

      Usuń
  33. Ja kupiłam ostatnio ten krem do rąk Cztery Pory Roku, tylko żurawinowy :)
    A poza tym to lubię szampony Barwy, a ta odżywka Nivea Long Repair jest jedną z moich ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żurawinowy miałam w zeszłym roku, nie odpowiadał mi zapach, był taki świeczkowy ;)

      Usuń
  34. Ogrom nowości..

    Jeszcze chwila, jeden krok
    i wejdziemy w Nowy Rok.
    Niech się życie z górki toczy,
    Niech Ci wiatr nie wieje w oczy,
    Spełnienia marzeń, wielu pięknych wrażeń,
    Szczęścia, zdrowia, pomyślności,
    Niech zawsze radość w sercu gości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wszystkiego dobrego również dla Ciebie :)

      Usuń
  35. Wow, sporo tego :)
    Zapraszam do mnie http://aguulaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. świetne kosmetyki :) ze szminki 103 bedziesz pewnie zadowolona tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem :) Ma przepiękny odcień.

      Usuń
  37. Uzbierało Ci się tego:) ale jak się patrzy, to wszystko przydatne;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z wielką przyjemnością patrzę na Twoje grudniowe nowości. Tym bardziej, że widzę w nich dużo kosmetyków, które sama chciałabym przygarnąć lub te, które już miałam i sobie chwalę. Bardzo chętnie zaopatrzyłabym się w krem Anidy i w wersję otulającą Pat&Rub. Troszkę żałuję, że nie kupiłam go na tej promocji, ale może jeszcze się uda. Jeśli chodzi o balsam do ust Nuxe, to teraz sporo osób kupiło go na promocji w Super-Pharm. Ja skusiłam się na wersję w sztyfcie i zastanawiam się czy jest jakaś gorsza, skoro słyszę jedynie o tej w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam w ostatnim czasie jest niekwestionowanym hitem blogosfery, niestety mój Super-Pharm jest jakiś wybrakowany, nie mają w ofercie produktów Nuxe.
      Wersja w sztyfcie ma troszkę inny, ale również bardzo bogaty skład, ciekawe jak będzie się u Ciebie sprawdzała.

      Usuń
  39. też mam ten piaskowy lakier lovely, miałam go na paznokciach w sylwestra i nadal bez szwanku na nich pozostał. loccitane też mnie obdarowali :)

    OdpowiedzUsuń
  40. duuużo ich :)) miłego testowania;)

    OdpowiedzUsuń
  41. W moim przypadku odżywka "Long Repair" w ogóle się nie spisała... Nie ułatwiała rozczesywania włosów, a do tego lekko je przesuszała. Niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Zaszalałaś;) Koniecznie napisz jak to serum do biustu z Tołpy się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  43. spore zakupy :) z Twoich nowości większość jest dla mnie nieznana, ale z przyjemnością poczytam, jak się u Ciebie sprawują. jestem bardzo ciekawa opinii na temat serum do biustu z Tołpy - kilka razy kusił mnie zakup, ale jakoś odpuszczałam. zimowy krem do rąk z Czterech Pór Roku niestety się u mnie nie sprawdził - miejscowo podrażniał mi skórę. peeling za to jest jak najbardziej w porządku :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  44. P&R za mną chodzi, ale jak do tej pory kończy się na obiecankach ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam kremy z Czterech Pór Roku! Sama mam regeneracyjny mleczno-żurawinowy, i nie zamieniłabym go na nic innego - ratuje moje wysuszone dłonie, a na dodatek pięknie pachnie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...