Natura Siberica | Organiczny róż w kompakcie 01


Do tej pory Natura Siberica kojarzyła się głównie ze świetnymi produktami pielęgnacyjnymi, tymi włosowymi w większości, ale w asortymencie nie brakowało też ciekawych kosmetyków do ciała czy twarzy. Niedawno marka poszerzyła ofertę o zupełnie nową kategorię, tę bardziej przyciągającą wzrok i mogącą nacieszyć oko każdej sroki. Mowa oczywiście o kolorówce. Wybór jest dosyć szeroki, można przebierać wśród pudrów, podkładów, cieni, kredek, tuszów do rzęs, błyszczyków i różów. Z całej tej gromadki najszerzej uśmiechał się do mnie organiczny róż w kompakcie w odcieniu 01 i to właśnie z nim miałam przyjemność zapoznać się bliżej. 


Wszystkie kosmetyki kolorowe Natura Siberica posiadają certyfikat Ecocert, 99.9% składników w nich zawartych ma naturalne pochodzenie, a 10.7% to składniki pochodzenia organicznego. Dodatkowo róż nie zawiera szkodliwych związków chemicznych jak np: EDTA, BHT-BHA, PEG, a ponadto silikonów, olejów mineralnych, czy parabenów. To mój pierwszy kontakt z makijażowym kosmetykiem organicznym, więc nie do końca wiedziałam czego oczekiwać. Świetny skład, to pewne, ale tak naprawdę w przypadku tego typu upiększaczy liczy się efekt wizualny i to, czy ów efekt wprawia nas w zachwyt, czy jednak niekoniecznie. 


Odcień 01 to delikatny, lekko przygaszony róż o cieplejszym kolorycie. Wykończenie jest lekko połyskujące, wręcz jedwabiste i z powodzeniem można go uznać za taki produkt 2w1, róż + subtelny rozświetlacz w jednym. Na skórze wygląda bardzo delikatnie, nadaje kościom policzkowym mgiełkę koloru, dodaje makijażowi świeżości i optycznie wygładza skórę. Właśnie tym ujął mnie najbardziej. Z pewnością nie jest to produkt, którym zrobicie sobie krzywdę, więc nawet mało wprawna ręka może korzystać z niego z przyjemnością. Efekt oczywiście można stopniować, ale coś za coś. Im więcej warstw produktu i bardziej widoczny kolor, tym automatycznie zwiększa się widoczność rozświetlającego efektu, a nie każdy to lubi. Ja bardzo upodobałam sobie tę pierwszą opcję. Lekkie muśnięcie policzków kolorem i dodatkowe rozświetlenie doceniam zwłaszcza wtedy, gdy nie mam czasu na makijażowe zabawy, a chcę szybko uzyskać dobry efekt i wrażenie kompletnego makeupu. Dodatkowo zauważyłam, że róż przepięknie komponuje się z opalenizną, nabiera wówczas lekko brzoskwiniowych tonów, więc będzie świetną opcją na lato i obowiązkowo trafi do mojej wakacyjnej kosmetyczki. 

O składzie już wspominałam, robi wrażenie, zresztą same spójrzcie. Myślę, że z produktów NS z powodzeniem będą mogły korzystać też osoby uczulone na wiele ogólnodostępnych, drogeryjnych produktów kolorowych. 

SKŁAD: mica, squalane, zea mays (corn) starch, prunus armeniaca (apricot) seed powder, zinc stearate, macadamia ternifolia seed oil, oxycoccus palustris (cranberry) seed oil, betaine, acanthopanax senticosus (eleuthero) root extract, saccharomyces cerevisiae extract, rhodiola rosea root extract, aqua, benzyl alcohol, dehydroacetic acid.


10 gram różu zamknięte jest w kartonowym puzderku. Rozwiązanie ekologiczne i ładne zarazem, choć niekoniecznie praktyczne. Produkt jest dobrze sprasowany, nie pyli, jednocześnie nie jest twardy i łatwo się aplikuje. Róż zawiera jeszcze jedną niespodziankę, a jest nią bardzo dobrej jakości pędzel. Pierwszy raz tak bardzo polubiłam się z pędzelkiem dołączonym do kosmetyku, zazwyczaj są one kiepskie i tak naprawdę albo lądują gdzieś na dnie toaletki, albo od razu wywalam je do kosza. Z tego korzystam praktycznie codziennie. Wykonany z naturalnego włosa, jest mięciutki, przyjemny dla skóry, dobrze chwyta produkt i zostawia na skórze delikatną warstewkę.  Miłym dodatkiem jest drewniana rączka z logo marki i idealny kształt do podkreślania kości policzkowych, naprawdę jestem zauroczona. 

Róż w cenie 79,99 zł (aktualnie 59,99 zł) znajdziecie TUTAJ, do wyboru są dwa odcienie.


Chciałam pokazać Wam róż na poliku, niestety nie udało mi się ładnie uchwycić tego subtelnego efektu, aparat niemal całkowicie go zżerał, więc zostawiam Was ze swatchami na ręce. Obfotografowałam go w różnych warunkach oświetleniowych. W ciepłym sztucznym świetle bardziej daje o sobie znać rozświetlający efekt, natomiast w naturalnym dziennym/słonecznym, oprócz koloru widać tylko łagodną poświatę. Oczywiście wszystko zależy od ilości, na ręce dość mocno skoncentrowałam kolor, więc trzeba mieć to na uwadze. 




Co sądzicie o organicznych kosmetykach kolorowych ? Zwracacie uwagę na skład przy tego typu produktach ? Jak podoba Wam się róż Natura Siberica ? Chętnie poznam Waszą opinię, więc koniecznie dajcie znać :)

52 komentarze:

  1. Ten róż jest ekstra! Mi się bardzo podoba!

    Obecnie mam róż wibo (mat - bardziej na co dzień) i sleeka (połysk - na wyjścia, bez rozświetlacza już daje efekt mega rozświetlenia) i pewnie wystarczą mi jeszcze na bardzo długo.

    Chcę spróbować kosmetyków mineralnych i organicznych jeżeli chodzi o kolorówkę, ale to dopiero jak zużyję zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanych testów w przyszłości :)

      Usuń
  2. Piękny jest! Chociaż takim pędzelkiem chyba nie umiałabym się malować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wygodnie się nim operuje ;)

      Usuń
  3. Róż jest ładny :)
    Nie wiedziałam, że ta firma produkuje też kosmetyki do makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny ten róż i daje naturalny efekt, więc coś dla mnie. Szkoda, że nie jest trochę tańszy, bo bez wątpienia bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest najniższa, to fakt, ale takie produkty zużywa się długi czas :)

      Usuń
  5. Kolor piękny, ale ja wolę bardziej śliwkowe albo chłodne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na taki śliwkowy odcień różu, może bliżej jesieni sobie sprawię :)

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że mają w swojej ofercie kolorówkę :) Jak dla mnie super , kolor ładny i jaki fajny pędzelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weszła do sprzedaży kilka tygodni temu :)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super kolor ;) podobno pudry też mają fajne ;) lubię naturalne kosmetyki, co prawda w kolorówce mniej na to zwracam uwagę, ale jeśli znajdę coś na prawdę fajnego to jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że mam nadwyżkę w pudrach :D

      Usuń
  9. Rosyjskie kosmetyki produkowane we Włoszech :D Ale wygląda super, chociaż wolałabym cieplejszy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkowane we współpracy z laboratorium we Włoszech, nie widzę w tym nic dziwnego ;)

      Usuń
    2. No bo kosmetyki reklamowane są jako rosyjskie :) To taki sam paradoks jak marki przypisujące się do wybranych miast, a produkujące kosmetyki w Chinach (Makeup Revolution :)) Napis "Made in Italy" jest dość jednoznaczny :)

      Usuń
  10. Ależ piękne zdjęcia:) Podoba mi się ten odcień, no i pędzelek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny ciepły kolor! Na razie moje zapasy nie pozwalają mi na nic nowego ale jak tylko cos wykończę to chyba go sobie sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią bym taki róż wypróbowała :) Bardzo ładny ma odcień, choć nie wiem czy mnie byłoby w nim dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kolor jest na tyle subtelny, że będzie pasował każdemu :)

      Usuń
  13. Jaki śliczny ten róż! Kompletnie nie miałam pojęcia o takich nowościach tej marki, ale od czego są blogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Dzięki blogom zawsze można się doszperać do ciekawych informacji :)

      Usuń
  14. Piękny ma kolor, no i ten pędzelek też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Róż wygląda naprawdę ładnie, chociaż jak na moje potrzeby dwa róże w 'kolekcji' wystarczają :) Nie zwracam uwagi na naturalność kolorówki, a przynajmniej do tej pory nie zwracałam na to uwagi. Może z czasem to się zmieni :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kolekcja rozrasta się w zastraszającym tempie :D

      Usuń
  16. Bardzo podoba mi się ten odcień. O marce słyszałam dużo dobrego, lubię kosmetyki naturalne i chętnie bym się na taki róż skusiła. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kahleenko, jeśli jeszcze nie próbowałaś niczego z NS, to bardzo polecam :)

      Usuń
  17. Ciekawy ten róż, ale jak dla mnie cena trochę za wysoka, a szkoda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest najniższa, ale w tym wypadku zupełnie adekwatna do zawartości :)

      Usuń
  18. Nie wiedziałam, że w asortymencie mają też róż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna mają spory wybór organicznej kolorówki :)

      Usuń
  19. Piękny róż, nie wiedziałam, że mają kosmetyki, koło mnie otworzyli właśnie cały sklep Natura Siberica, już wiem gdzie pójdę z wypłatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmowy sklep Natura Siberica ? Wow, super!

      Usuń
  20. Przyznam szczerze, że kompletnie nie zwracam uwagi na składy kosmetyków kolorowych, a już w szczególności tych pudrowych. Odcień różu jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, ja też niespecjalnie, chociaż staram się nie wybierać produktów prasowanych i płynnych z parafiną w składzie :)

      Usuń
  21. Piękne kolory i opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. stosowałam do tej pory wyłącznie produkty do pielęgnacji ciał tej marki, kosmetyki do makijażu w ich wykonaniu są bardzo ciekawe, róż jest uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wpadł mi w oko :) obecnie używam z Wibo w kuleczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nareszcie u nas kolorówke od NS! Śliczny kolor, chyba przeproszę się z makijażem :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pojęcia nie miałam, że Natura Siberica ma kolorówkę! :-) Fajnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. ale ładny, też jestem zaskoczona!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...