Ulubieńcy #5 - Marzec 2014


Były zakupy, było denko, nie może zabraknąć też ulubieńców. Wyłonienie faworytów marca nie sprawiło mi większych problemów, gdyż to właśnie po poniższą szóstkę sięgałam najchętniej.


Kilku produktów używam od dłuższego czasu, ale dopiero ostatnie tygodnie spowodowały, że w pełni dostrzegłam ich potencjał i świetne działanie.


1. Barwa Ziołowa - Szampon Tatarako-Chmielowy

Moje włosy obecnie przeżywają kryzys, ledwo ogarnęłam skutki przesilenia jesiennego, a dopadło je wiosenne i znów lecą na potęgę. Wiele produktów im nie służy, a na ten szampon reagują wspaniale. Długo zachowują świeżość, są sypkie, nie puszą się, mimo, że jest ich niewiele, szampon ładnie odbija je od nasady i optycznie sprawiają wrażenie gęstszych. Ponadto, to jeden z niewielu produktów po którym czuję, że skóra głowy jest porządnie oczyszczona, a jednocześnie nie jest przesuszona, czy podrażniona. Choć w składzie znajduje się SLS używam go ostatnio codziennie, delikatniejsze szampony zwyczajnie nie dają sobie rady.


2. Schwarzkopf Schauma - Suchy szampon "Świeżość Bawełny"

Jego skuteczność śmiało mogę przyrównać do szamponów Batiste. Nie widzę zupełnie żadnej różnicy. Szampon bardzo przyjemnie pachnie, zazwyczaj nie zostawia białego nalotu na włosach, a jeśli już taki się pojawi, łatwo go wyczesać. Sprawia, że "dwudniowe" włosy znów wyglądają świeżo. Oczywiście efekt jest krótkotrwały, ale bardzo zadowalający. To taka moja deska ratunkowa, nie używam zbyt często, ale w nagłych przypadkach spisuje się wzorowo.


3. Sun Ozon - Samoopalacz w spray`u

Mam jasną cerę o chłodnym kolorycie oraz zasinienia pod oczami, gdy pojawia się pierwsze wiosenne słońce, wyglądam po zimie niczym zombie, dlatego muszę się odrobinę wspomagać. Znalazłam samoopalacz idealny! Używałam go sporadycznie przez całą zimę, a w marcu nawet do dwóch razy w tygodniu, głównie na twarz, dekolt i ręce. Po wieczornym demakijażu spryskiwałam twarz delikatną mgiełką i nic więcej nie robiłam, rano cera była lekko ożywiona, muśnięta kolorem - brązowym, nie pomarańczowym. Nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków takiego stosowania w postaci np. wyprysków.
Ogólnie bardzo polubiłam go za "bezdotykową obsługę". Musimy zadbać tylko o równomierne spryskanie wybranego obszaru i chwilkę poczekać na wchłonięcie. Cena także jest atrakcyjna, wynosi ok. 9 zł.


4. Natura Siberica - Nawilżająca pianka do demakijażu

O moim zamiłowaniu do pianek wspominałam już wielokrotnie. Gdy przypadkowo trafiam na jakąś nową, nie mogę oprzeć się pokusie wypróbowania. Pianka Natura Siberica okazała się świetnym produktem do codziennego stosowania. Radzi sobie ze zmywaniem nawet mocniejszego makijażu, używam jej także do porannego mycia twarzy.
Jedynie w kwestii nawilżania mam drobne zastrzeżenia, tutaj mistrzem jest wg mnie pianka Decubal, która nie ma sobie równych.


5. Oceanic - Serum przyspieszające wzrost rzęs Long 4 Lashes

Niedługo miną równe dwa miesiące stosowania. W pierwszym nie działo się praktycznie nic, ale za to w drugim rzęsy zaczęły strzelać w górę, jak z procy. Szczerze mówiąc, nie bardzo wierzyłam w tego typu produkty, teraz wierzę. Efekt jest zdumiewający, nawet mój TŻ zauważył jak długie mam rzęsiska (swoją drogą, najpierw mnie opieprzył, podejrzewając, że przykleiłam sobie sztuczne :P)
Może przygotuje Wam post z efektami po dwóch miesiącach stosowania, jesteście ciekawe ?


6. Maybelline Color Tatoo - Cień w kremie 40- Permanent Taupe

Cienie w kremie nigdy nie sprawdzały się na moich tłustych powiekach, więc zupełnie nie ruszał mnie boom na Color Tatoo, do czasu, aż zrobiło się głośno o odcieniu nr 40, który nadaje się do podkreślania brwi. W takim właśnie celu go kupiłam i używam codziennie od blisko miesiąca. To bardzo chłodny odcień brązu z popielatymi tonami, który będzie pasował do wielu typów karnacji i kolorów włosów (z pominięciem bardzo ciemnych, rudawych i bardzo jasnych). Aplikacja nie jest najlżejsza, ciężko wprowadzić cień pomiędzy włoski, ale po kilku próbach można nabrać wprawy, wówczas efekt jest świetny. Kremowa konsystencja ładnie kondycjonuje i trzyma brwi na miejscu przez cały dzień. 



Miałyście może okazję poznać którąś z tych pozycji ?

78 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam ten suchy szampon :) Reszty ulubieńców nie znam ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pokazanych przez Ciebie produktów nie miałam nic ale piankę Decubal od dziś zaczynam testować - ciekawe czy się zaprzyjaźnimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę udanych testów, ja wspominam ją bardzo miło :)

      Usuń
  3. Miałam jedynie do czynienia z Maybelline Color Tattoo, ale u mnie one nie zdają egzaminu. A szkoda, bo kremowe cienie lubię i to bardzo ale tutaj nie do pobicia jest Shiseido i MUFE. To moje pewniaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o cienie w kremie, to ja w ogóle nie stosuję takowych na powieki, jakoś nie mogę się przekonać. Wolę cienie prasowane, ewentualnie sypkie.

      Usuń
  4. Miałam samoopalacz z Sun Ozon i u mnie okazał się totalnym bublem;/

    OdpowiedzUsuń
  5. 4 Long Lashes ciekawi bardzo, jakby się pojawił osobny post byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochote wypróbować ten samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oceanic - Serum przyspieszające wzrost rzęs 4 Long Lashes-chętnie bym wypróbowała.Lubię szampony z serii Barwa.

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę się w końcu skusić na ten kolor color tatoo:) zaciekawiła mnie pianka, też lubię taką formę mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. puder dla dzieci może też służyć jako suchy szampon byle nie przesadzić z ilością;D
    Samoopalacz kompletnie się u mnie nie sprawdził, nie wiem ale nie widziałam żadnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z suchych szamponów korzystam tak rzadko, że wolę kupić gotowy produkt, niż bawić się z pudrem ;)
      Co do samoopalacza, może masz ciemniejszą karnację ? On jest niby dedykowany dla karnacji normalnej i ciemnej, ale ja polecałabym go raczej dla jasnej i normalnej.

      Usuń
  10. Nie miałam nic z tej listy. Samoopalaczom od zawsze mówię wielkie nie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. odżywki jestem niesamowicie ciekawa, bo używam jej już miesiąc i nie widzę efektów. może będzie tak jak w Twoim przypadku. oby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość popłaca, myślę, że niebawem zaczniesz dostrzegać efekty :)

      Usuń
  12. Mam ten samoopalacz i też bardzo lubie :))) ale na twarz go szczerze mówiąc jeszcze nie używałam :) muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moooni-que, u mnie sprawuje się bez zarzutu, ale jeśli masz suchą cerę, to nie polecam go na twarz, może ją jeszcze bardziej przesuszyć.

      Usuń
  13. Bałabym się chyba wypróbować taki samoopalacz na twarz. :) Piękny Color Tattoo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam pewne obawy, więc początkowo stosowałam z wielką ostrożnością. Moja twarz jednak nie protestuje, więc teraz stosuję bez strachu, ale z umiarem.

      Usuń
  14. Muszę wypróbować ten samoopalacz, bo jestem jasna jak córka młynarza, a zanim mnie słońce złapie to trochę czasu minie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten cień z Color Tattoo też używam z powodzeniem do brwi. To mój hit od kilku miesięcy w tej kwestii. Fajnie też służy za bazę pod ciemne makijaże. Z pozostałych ulubieńców zaciekawiła mnie pianka z Natura Siberica. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. 4 Long Lashes i cień Permanent Taupe do brwi to także moje hity :) Chętnie przeczytam post o efektach odżywki u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdzie tej barwy nie mogę dostać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria Pereira, jeśli masz gdzieś w pobliżu siebie Tesco, polecam tam zajrzeć - mają wszystkie szampony Barwy.

      Usuń
  18. Cień maybelline uwielbiam <3 a piankę do mycia twarzy i odżywkę do rzęs będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cienie Maybelline sa genialne wg mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Samoopalacz SunOzon też całkiem lubię, choć jeszcze nie stosowałam go na twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Color Tattoo fo podkreślania brwi...o tak, ja również używam go w tym celu od dłuższego czasu i jestem nim oczarowana:-) idealnie pidkreśla moje brwi i trzyma się na nich cały dzień:-) rewelacja:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Suchym szamponem Schauma mnie zainteresowałaś. Mam teraz ten z Dove, ale średni się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w planach zakup tego z Dove, może jednak się wstrzymam skoro nie jesteś do końca zadowolona.

      Usuń
  23. Nie miałam nic z twoich ulubieńców ;) Ten suchy szampon mnie kusi .

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten samoopalacz z chęcią zakupię :) aczkolwiek miałam z tej firmy chusteczki samoopalające i nie sprawdziły się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chusteczek nigdy nie korzystałam, więc nie mam porównania, ale spray sprawdza się u mnie naprawdę fajnie :)

      Usuń
  25. Long4Lashes to i mój ulubieniec ostatnich czasów :) Fajnie się sprawdza i fajnie że jest już dostępny w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że na rynku w końcu pojawiło się serum, które działa i w dodatku ma ludzką cenę ;)

      Usuń
  26. Widziałam już pozytywne recenzje 4 Long Lashes i jestem bardzo ciekawa i tego, co Ty masz o niej do powiedzenia, skoro już nam wspomniałaś, że takie efekty, to teraz czekam na notkę :) Wcześniej popularne produkty tego typu, zazwyczaj nie dostawały dobrych not na blogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro pojawi się notka, zapraszam :)

      Usuń
  27. Żadnego z twoich ulubieńców nie miałam. Chętnie sprawdziłabym u siebie 4long Lashes.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szukam jakiegoś fajnego samoopalacza, w niskiej cenie i przyznam, że nigdy nie używałam nic z Sun Ozon ;) Chociaż do formy w sprayu chyba się nie przekonam, bo boję się nierównej aplikacji :P Co do odżywki do rzęs, to muszę się chyba na nią zdecydować, bo moje rzęsiska podupadły na zdrowiu po używaniu duetu z L'Biotica :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co kto preferuje, jednak wg mnie taka forma aplikacji jest łatwiejsza niż klasyczna ;)
      Odżywkę bardzo polecam, w promocji można ją kupić za niecałe 50 zł.

      Usuń
  29. Bardzo lubię balsam brązujący Sunozon, więc z ciekawości kupiłam ostatnio także samoopalacz. Niestety jeszcze go nie używałam, ale mam nadzieję, że będę z niego zadowolona. Do tej pory czytałam o nim same pochlebne opinie. Mi suchy szampon Schauma nie podpasował. Nie był co prawda zły, ale przy Batiste każdy wypada dla mnie gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że samoopalacz spełni Twoje oczekiwania :)

      Usuń
  30. Mnie niestety ten szampon mocno podrażniał. Samoopalacz uwielbiam i zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie, ale używam go bardzo sporadycznie i w małych ilościach. Dobrze, że o tym wspomniałaś, będę uważać, moja skóra głowy jest bardzo podatna na podrażnienia.

      Usuń
  31. W Hebe widziałam ostatnio tę odżywkę do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jest dostępna już w tylu drogeriach :)

      Usuń
  32. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Ale poluję na szampon z Barwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupuję w Tesco, mają wszystkie wersje, chociaż tatarako-chmielowy często jest wykupiony.

      Usuń
  33. Bardzo lubię szampony z barwy, regularnie do nich wracam, najczęściej chyba do żurawinowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żurawinowego nie znam, chętnie spróbuję, w planach mam także pokrzywowy.

      Usuń
  34. Kupię na pewno cień w kremie w tym numerze tylko czekam na promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zachęciła mnie pianka do demakijażu - na pewno wypróbuję (jak portfel pozwoli ;P)

    OdpowiedzUsuń
  36. niczego nie znamy, ale z Sun Ozon mieliśmy spray z spf 30:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety nie znam Twoich ulubieńców ;P.

    OdpowiedzUsuń
  38. Podobają mi się Twoi ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie niedawno zakupiłam ten bronzer i tak mi kostki pofarbował, że boję się drugi raz zastosować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za dużo nałożyłaś ?
      To mój pierwszy samoopalacz, który praktycznie nigdy nie robi mi plam, ale nakładam go bardzo cienką mgiełką i nie rozsmarowuje, tylko pozwalam mu się wchłonąć.

      Usuń
  40. Lubię szampony Barwy, tej wersji jeszzce nie miałam, będę musiała wypróbować :)
    Samoopalacz mnie zainteresował! :D
    Efekty po Long4Lashes chętnie bym zobaczyła :) Ja teraz stosuję Revitalash i też mam nadzieję, że coś zauważę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam, Revitalash daje fajne rezultaty, także na pewno coś zauważysz :)

      Usuń
  41. u mnie ten samoopalacz się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  42. nie znam zadnego z Twoich ulubiencow :)

    OdpowiedzUsuń
  43. jedynie szampon znam, ale pokrzywowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. zaciekawiłaś mnie tą odżywką do rzęs :) sama obecnie stosuję xlash, dlatego wszelakie inne odżywki przykuwają moje oko

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie przetestowałabym ten cień od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Już od dawna mnie kusi ten samoopalacz .:P

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, a kilka teraz zaczęło mnie kusić:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...