Depilacja woskiem w rolkach - moje doświadczenia i rady dla początkujących


Lato w pełni, więc temat skutecznej depilacji jest jak najbardziej na czasie i myślę, że może zainteresować wiele z Was. Jeśli chodzi o usuwanie niechcianego owłosienia, przerobiłam naprawdę masę domowych metod. Od tradycyjnego i chyba najbardziej powszechnego golenia maszynką, przez kremy do depilacji, wosk na zimno w plastrach, po depilator. O ile w przypadku, gdy ktoś obdarzony jest delikatnymi i jasnymi włoskami, sprawdza się praktycznie każda metoda, o tyle w sytuacji nieco trudniejszego owłosienia lub wrażliwej skóry, wiele z powyższych metod zupełnie nie zdaje egzaminu, lub zdaje go tylko połowicznie. 

W końcu trafiłam na woski w rolkach i okazały się strzałem w dziesiątkę, początki nie były tak łatwe, jak mogłoby się zdawać, ale efekty są rewelacyjne. Być może któraś z Was zastanawia się nad taką metodą i przyda Wam się krótkie wyjaśnienie na co warto zwracać uwagę, a czym nie ma sensu zaprzątać sobie głowy. Zapraszam i uprzedzam, że post będzie długi. Nie jestem zawodowcem, wszystko o czym piszę opieram na własnych doświadczeniach.


Na start potrzebować będziemy 3 podstawowych produktów:
- podgrzewacza,
- wosków w rolkach,
- pasków do depilacji,

Opcjonalnie mogą przydać się też:
- krem łagodzący podrażnienia,
- oliwka lub olejek,
- zasypka/puder sypki dla niemowląt,
- dowolne produkty, które pełnić mogą funkcję łagodzącą i nawilżającą, np. ekstrakt z aloesu, żel hialuronowy


Kilka ogólnych wskazówek:
- dzień przed depilacją warto wykonać peeling,
- nie depiluj skóry podrażnionej,
- depilowana skóra musi być sucha, bez balsamu czy olejku, wówczas wosk będzie dobrze przylegał i ładnie wyrywał włoski. Najlepiej wziąć kąpiel, osuszyć skórę i przystąpić do depilacji,
- jeśli boicie się o mocne podrażnienia, depilowany obszar można posypać pudrem dla niemowląt, ryzyko uszkodzeń będzie mniejsze,
- po depilacji nie należy się opalać do czasu, aż wszelkie podrażnienia znikną,
- zaczerwieniona i odrobinę nadwrażliwa skóra tuż po depilacji jest normalnym objawem, wszystko ustępuje po kilku/kilkunastu godzinach,
- włosy kwalifikujące się do depilacji muszą mieć przynajmniej 5-7 mm, 


1. Podgrzewacz

Podgrzewaczy jest całe mnóstwo: droższe, tańsze, kolorowe, jednobarwne, ze stacją podgrzewającą lub klasycznie zasilane kablem, dostępne w zestawach i osobno. Tak naprawdę one wszystkie są do siebie bardzo podobne jeśli chodzi o skuteczność, jedno jest pewne - nie warto przepłacać i nie warto kupować podgrzewaczy znanych firm dostępnych w drogeriach, ponieważ później najprawdopodobniej będą pasowały nam do nich tylko woski tej właśnie firmy, często za niemałe pieniądze.


Na Allegro dostępnych jest wiele gotowych zestawów do depilacji i za około 40-50 zł możemy dostać naprawdę przyzwoitej jakości podgrzewacz z całą resztą ekwipunku.


 Ponadto warto kierować się kilkoma zasadami:
- podgrzewacz musi być dostosowany do standardowych wosków o pojemności 100 ml,
- minimalna moc urządzenia to około 50 W, im mocniejszy, tym szybciej rozgrzeje wosk, 
- fajną opcją są podgrzewacze z przezroczystymi wstawkami z boku, wówczas łatwo będzie nam kontrolować stopień płynności wosku i jego zużycie.


Swój podgrzewacz kupiłam właśnie na Allegro, jakieś 4 lata temu, nie miałam o tym wówczas zbyt dużego pojęcia, więc celowałam w środkowy przedział cenowy i czytałam opinie. Jak widzicie jest to najprostszy, biały model firmy ARCO, o mocy 50 W, bez żadnych dodatkowych "atrakcji". Zasilany jest klasycznym kablem. Służy mi dzielnie już któryś sezon z rzędu i absolutnie nic się z nim nie dzieje. Nagrzewa wosk w około 20 minut, później można go odłączyć od zasilania i używać bez kabla, urządzenie utrzymuje odpowiednią temperaturę przez jakiś czas, jeśli w trakcie wosk zgęstnieje, wystarczy na kilka minut znów podłączyć podgrzewacz do prądu.


2. Woski

Jest ich tak wiele, że początkowo ciężko na cokolwiek się zdecydować. Ja najczęściej wybieram woski firmy Erbel lub Arcocere i kupuję je na Allegro za ok. 5 zł sztuka. Najpopularniejszym rodzajem wosku, jest tzw. miodowy. Przeznaczony do każdego rodzaju owłosienia, nawet mocnego i faktycznie radzi sobie wyśmienicie i to właśnie z niego głównie korzystam. 
Są też woski z przeróżnymi dodatkami, kremowe, z roślinnymi wyciągami, do różnych typów skór, ich ceny zazwyczaj są odrobinę wyższe. Używałam kilku na próbę i nigdy nie byłam zadowolona tak jak z miodowego. Ostatnio skusiłam się na kremowy wosk Arcocere na bazie masy perłowej, ale tylko dlatego, że ma mieć zapach wiśni - zobaczymy. Najważniejsze, żeby pojemność wynosiła 100 ml, cała reszta zależy od waszych preferencji.


Woski dostępne są w dwóch szerokościach rolki. Te standardowe - szerokie, przeznaczone są do depilacji większych powierzchni jak np. łydki, uda, ręce itd. Te wąskie zaś do depilacji pach, okolic bikini.

Na początek radzę nie porywać się z motyką na słońce i nie rzucać na pachy, bikini, czy nawet uda, bo można narobić sobie więcej szkód niż pożytku. Podskórne wylewy, krwiaki, silne podrażnienia i uszkodzony naskórek - to efekty nieumiejętnej depilacji. Najlepiej zacząć od łydek. Powolutku, bez pośpiechu, dokładnie próbować na niewielkich obszarach, a wprawa przyjdzie z czasem. Ja do tej pory chodzę na depilację pach do kosmetyczki, moje włosy są tam wyjątkowo niesforne, każdy rośnie w inną stronę i samej jest mi ciężko wydepilować się dokładnie i bez większych podrażnień. 


Ile trwa depilacja i na ile wystarczy jeden wosk ? 
W moim przypadku wydepilowanie całych nóg, czyli łydki+uda to obecnie około 35 minut, ale pierwsze próby zajmowały mi nawet 1,5 h i nie ma się czym zrażać. Lepiej wolniej, a dokładniej i bez szkód ;)
Jedna rolka wosku wystarcza na około 2-3 depilacje (tylko nogi). 


Podstawy, o których należy pamiętać:
- przed rozpoczęciem woskowania sprawdź koniecznie temperaturę wosku, żeby się nie poparzyć,
- wosk nakładaj jednostajnym ruchem w kierunku wzrostu włosa, 
- przyjrzyj się swoim włosom dokładnie, często rosną one w różnych kierunkach na jednym obszarze (np. na łydkach)
- nie pokrywaj woskiem zbyt dużych obszarów jednocześnie, będzie Ci łatwiej nad wszystkim zapanować i nie polepić całej siebie,
- gdy wosk bardzo się ciągnie i nie zostawia równomiernej warstwy na skórze, jest za zimny.


3. Paski i pomocne kosmetyki

Paski również można kupić na Allegro w cenie do 10 zł za 100 sztuk. Zazwyczaj wykonane z fizeliny, są cienkie i mocne, pojedynczy pasek ma około 20 cm długości. Na początku przecinałam je sobie na pół, łatwiej było mi nad nimi panować i wyrywać włoski na mniejszych obszarach. 100 sztuk wystarczy Wam na bardzo, bardzo długi czas. Paski nie są jednorazowe, jednego można używać kilka razy, a depilacja całych nóg to około 10 zużytych pasków.


Kilka praktycznych rad:
- przyklejając pasek potrzyj po nim ręką, aby dobrze przywarł do wosku,
- z jednej strony zostaw kilka cm czystego paska, tak by łatwo było go chwycić i zerwać,
- włoski wyrywamy pod włos (w drugą stronę niż nakładany wosk)
- przed zerwaniem paska, naciągnij skórę wolną ręką, 
- zrywając pasek staraj się trzymać go jak najbliżej skóry, nie ciągnij w górę
- pozostałości wosku najszybciej usuniesz czystym paskiem, przykładając i zrywając - cały wosk powinien zostać na pasku

Jeśli na skórze pozostaną jeszcze jakieś resztki wosku, można usunąć je oliwką - na zdjęciu celowo nie pokazuję przodu opakowania, bo można tutaj użyć dowolnego produktu, ja aktualnie zużywam olejek Alverde, który nie sprawdził mi się do włosów ;)


Po depilacji warto nałożyć coś co skórę nawilży i ukoi podrażnienia. Lubię stosować żel hialuronowy z dodatkiem kilku kropel wyciągu z aloesu lub Pilarix, który ma bardzo dobre właściwości regenerujące. Ogólnie w dobie po depilacji, skóry nie należy męczyć żadnymi zabiegami, warto też unikać produktów z parafiną w składzie.

Kiedy włoski zaczną odrastać ?
Wszystko zależy od tempa wzrostu naszych włosów. Po sobie wiem, że po pierwszej depilacji zaczęły odrastać już po 7-8 dniach, aktualnie mam spokój przez blisko 3 tygodnie, a ich ilość zmniejszyła się o połowę. Między jedną, a drugą depilacją warto wykonywać regularne peelingi i stosować kremy zapobiegające nadmiernemu rogowaceniu (Pilarix, maść z wit. A) wówczas unikniemy wrastających włosów.


Uf, kto dobrnął do końca ? Stosujecie woski w rolkach ? A może zadowala Was zwykła maszynka lub macie inny sprawdzony sposób na usuwanie niechcianego owłosienia ? Zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami :)

69 komentarzy:

  1. Swietnarecenzja tych wosków, ale ja jednak pozostanę przy golarce lub depilatorze ;)'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdają u Ciebie egzamin, to jasna sprawa :))

      Usuń
  2. Ja stosuję i radziłabym robić depilację przed kąpielą, bo włosy są wtedy twarde i lepiej się przyczepiają do wosku :) a peelingi są obowiązkowe, żeby uniknąć wrastania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej sprawdzić oba sposoby i wybrać lepszy dla siebie. W moim przypadku depilacja przebiega zdecydowanie lepiej po kąpieli i dokładnym osuszeniu ciała, wówczas włoski łatwiej wychodzą, ból jest mniejszy, a podrażnienia po depilacji szybciej znikają :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny post. Znam tą metodę :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłaś z tym postem dziś, bo właśnie wybieram zestaw do depilacji na allegro ;) Trochę się obawiam, bo mam grube i ciemne włosy, ale mam nadzieję że metodą prób i błędów ogarnę temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Penny Aldaya, wybierz wosk miodowy i będzie ok :) Ja też mam mocne i twarde włoski, a wychodzą pięknie :)

      Usuń
  5. Ja jednak przyzwyczaiłam się już do depilatora ale może kiedyś spróbuje tej metody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie depilator nadal przeraża, miałam i sprzedałam :D

      Usuń
  6. używam tych wosków już od kilku lat i jestem bardzo zadowolona. Jedynie mam problem z wrastającymi włoskami i żadne sposoby na mnie nie działają ;)
    Ja od siebie polecam,tę metodę choć bardziej w okresie od jesieni do wiosny, bo latem ciężko czekać żeby włoski odrosły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś stosować taką szorstką rękawicę do peelingu ? Używam jej podczas każdej kąpieli i wrastających włosków jest niewiele :)
      U mnie golenie nóg maszynką odpada zupełnie, bo mam później okropne podrażnienia, więc ten czas "zapuszczania" muszę jakoś przeboleć, obecnie nie jest to już tak kłopotliwe, włoski są coraz delikatniejsze i jest ich dużo mniej :)

      Usuń
  7. Świetny, przydatny post :) ja przez ok. rok stosowałam właśnie wosk w rolkach, z upływem czasu włoski zaczynały mi wrastać (szczególnie na łydkach.) Odstawiłam tą metodę na kilka miesięcy, niedawno znowu planowałam wrócić do wosku i już po pierwszej depilacji włoski na łydkach znów zaczęły wrastać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co stosowałaś żeby zapobiec wrastającym włoskom, ale u mnie peelingi ( 2-3 razy w tygodniu + codziennie podczas kąpieli masaż szorstką rękawicą) i Pilarix właściwie załatwiają sprawę :)

      Usuń
    2. Kochana, próbowałam już peelingów, balsamów na wrastające włoski i zazwyczaj było różnie. Teraz nie chcę próbować z racji na pogodę, ale jesienią podejmę kolejną próbę :)

      Usuń
    3. W takim razie życzę, żeby udało Ci się pokonać te uparte wrastające włoski :)

      Usuń
  8. Bardzo przydatny post, wszystko dobrze i dokładnie opisane. Na pewno wrócę do niego, gdy zdecyduję się na taki rodzaj depilacji. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i również pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Do wosku się jakoś przekonać nie mogę. U mnie króluje raz na dwa tygodnie depilator :D
    Bawiłam się też w pastę cukrową i ona była super tylko później wszystko było klejące z cukru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie znów depilator nie przekonuje, boję się go ;)
      Pasty cukrowej jeszcze nie próbowałam.

      Usuń
  10. Przydatna rezencja, ale jakoś nie mogę się przekonać do wosku jako do rodzaju depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje sprawdzone sposoby :)

      Usuń
  11. W koncu wiem z czym to sie je ale chyba bym sie bała jednak ze bardziej zrobię sobie krzywdę a ze włosów na nogach mam mało to krem do depilacji i maszynka daja radę, chociaż te 3 tyg spokoju brzmią cudownie zwłaszcza w lecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można ten pierwszy raz wybrać się na depilację do kosmetyczki, podpatrzeć technikę i ogólnie sprawdzić czy to metoda dla nas :)

      Usuń
  12. Ja się strasznie bojeee :o Mam depilator, który lubię i używam (ale tylko na łydki i brzuch, każda inna część ciała - przerażenie) ale przez to, że one muszą trochę odrosnąć, żeby móc je wydepilować, to latem o to ciężko... Także mimo wszystko króluje maszynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie znów depilator budzi ogromne przerażenie :P Na sam dźwięk wszystko mnie boli ;)

      Usuń
  13. Niezwykle przydatny post! Nad zakupem zestawu do domowej depilacji woskiem kilkakrotnie się zastanawiam, ale obawiam się, że za szybko bym się zniechęciła i jeszcze narobiła sobie krzywdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek faktycznie trzeba się uzbroić w sporą dawkę cierpliwości, później już leci ;)

      Usuń
  14. Ja sama sobie bym nie wykonała takiej depilacji ale za to moja siostra ma taki zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można skorzystać z doświadczenia siostry w tym zakresie :)

      Usuń
  15. Ja byłam raz na woskowaniu nóg, ale nie przekonuje mnie ta metoda, bo trzeba zapuścić długie włoski :/ Dlatego kupiłam sobie depilator, który chwyta już dość krótkie włoski a potem też mam spokój na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może dojrzeję i kiedyś ponownie kupię depilator ;)

      Usuń
  16. zawsze balam sie depilacji woskami...

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedyś wypróbuję, na razie pozostanę przy maszynkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś z nich zadowolona, to zrozumiałe :)

      Usuń
  18. Pierwszy raz czytam o tej metodzie. Bardzo rzetelnie przygotowany post! Brawo :)

    U mnie najlepiej sprawdza się pianka+maszynka lub kremy do depilacji.
    Plastry i depilator przerabiałam - to nie dla mnie, niestety.
    Jestem bardzo wrażliwa na ból.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie sądziłam, że dla kogoś będzie to zupełną nowością :)
      Mnie znów przeraża depilator, już sam jego dźwięk sprawia, że przeraźliwie wszystko mnie boli ;)

      Usuń
  19. dwa lata temu kupiłam podgrzewacz z woskami, ochoczo zabrałam się za pierwszą depilację i zonk! nie działa... tzn. nie wyrywało mi żadnych włosków :( nie wiem czy zrobiły się tak odporne od ciągłego depilowania ich maszynką czy zestaw z woskami okazał się do kitu, bo robiłam wszystko dokładnie wg instrukcji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był wosk miodowy, czy jakiś inny ? Może miałaś za krótkie włoski albo na skórze/włoskach były pozostałości np. balsamu i wosk miał słabą przyczepność ? Ewentualnie zbyt wolno zrywałaś.
      Wosk powinien poradzić sobie nawet z najtwardszym owłosieniem, także to na pewno nie problem odpornych włosków.

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Justynko, to zależy jaki kto ma próg bólu, ale mnie woskowanie aż tak nie boli ;)

      Usuń
  21. Używam od czasu do czasu, ale wolę jednak pastę cukrową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasty nigdy nie próbowałam, może kiedyś :)

      Usuń
  22. Czytałam już kiedyś o tej metodzie, ale jakoś nigdy nie używałam wosku w rolce :) Mnie zadowala zwykła maszynka i to właśnie po nią sięgam najczęściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz mam ochotę sobie kupic taki zestaw! Ale poczekam na to jak będę miała na zajęciach ta metodę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz się tego uczyła na zajęciach, to jasne, że warto poczekać :)

      Usuń
  24. Lubię wosk. Od 2 lat sama mam w planach zakup podgrzewacza... ale nie mam gdzie go trzymać (mimo, że jest malutki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, zawsze jednak można przeznaczyć na cały ten ekwipunek jakiś ozdobny karton/pudełko i gdzieś upchać ;)

      Usuń
  25. Próbowałam depilacji woskiem ale nie bardzo ją polubiłam. Wydaje mi się, że nie lubię sama sobie sprawiać bólu bo chyba za wolno odrywałam pasek i nie wszystkie włoski się wyrywały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już akurat woskowanie nie boli, tzn. trochę boli, ale jest to ból do zniesienia ;)
      Tempo zrywania musi być naprawdę szybkie, większość włosków powinna zostać wyrwana za pierwszym razem.

      Usuń
  26. jestem w trakcie depilacji laserowej, tak więc już raczej nigdy nie będę miała okazji wypróbować wosku, i dobrze, bo jakoś zawsze się tej metody bałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę żeby efekty były jak najlepsze :)
      Sama mam w planach depilację laserową, na pierwszy ogień pójdą pachy :)

      Usuń
    2. Depilacja laserowa pach to rewelka, polecam, choć u mnie efekt nie był trwały. Bardziej kilkumiesieczny, ale i tak zadowalający na tyle, że chcę powtórzyć. Natomiast na ręce i nogi przymierzam się do kupna wosku w rolce, dlatego tu trafiłam :-) dzięki za wyczerpujące informacje!

      Usuń
    3. Depilacja laserowa pach to rewelka, polecam, choć u mnie efekt nie był trwały. Bardziej kilkumiesieczny, ale i tak zadowalający na tyle, że chcę powtórzyć. Natomiast na ręce i nogi przymierzam się do kupna wosku w rolce, dlatego tu trafiłam :-) dzięki za wyczerpujące informacje!

      Usuń
  27. Dobrze, że opisałaś cały proces punkt po punkcie. Na pewno przyda się nie jednej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Depilacje woskiem znam tylko z gotowych plastrów. Nosilam się z próbą płynnych wosków, ale koniec końców zostałam przy depilatorze :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też używam wosk w rolkach. Mam podobny zestaw i jestem z niego bardzo zadowolona. Wosk stosuję już od 2 lat i u mnie sprawdza się rewelacyjnie. O wiele lepiej niż zwykła maszynka i depilator z którym nie polubiliśmy się.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  30. przeczytałam z ciekawością bo wciąż szukam najlepszej dla siebie metody depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam taki zestaw dawno dawno temu. Będzie chyba ponad 6lat jak nei więcej. I ja podziękuję postoję :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ciekawy wpis :) Jednak wciąż nie mogę przekonać się do depilacji woskiem w domu, dlatego chętnie odwiedzam salon - Time for Wax. Profesjonalne podejście kosmetyczek, szybko, sprawnie i prawie bezboleśnie :) Nigdy się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. I ja dołączyłam do klubu depilujących woskami w rolce.
    Namówiła mnie koleżanka. Pierwsze podejście to oczywiście ręce. U mnie najmniej wrażliwe, najdłuższe włosy... Efekt... jestem za. Dzisiaj podejście do nóg zrobiłam i pach. Niestety... pachy - dolina totalna - ale miałam szeroki wosk, teraz mądrzejsza po Twoim artykule kupię ten z wąską rolką. Do tego jakoś tak nie wiem, lewa poszła w połowie, prawa niewiele dała się wydepilować. Nogi... rewelacja z małym ale... nie wszystkie włoski "wylazły" i tu moje pytanie... co z nimi zrobić? czekać by reszta odrosła? ogolić by równo rosły z tymi co będą po depilacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włoski są pojedyncze, możesz usunąć je pęsetą, a jak jest ich troszkę więcej to polecam zgolić i spróbować usunąć przy kolejnej depilacji. Po każdym woskowaniu włosków (tych odrastających i tych zostających) będzie coraz mniej, wydłuży się też czas pomiędzy depilacjami, także warto się trochę pomęczyć na początku :)

      Usuń
  34. Dzięki, zaraz polecę je dobić maszynką ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny artykuł. Ja niestety po jednym zabiegu depilacji woskiem zrezygnowałam z kolejnych. Mam za niski próg bólu żeby to znieść i pozostaje mi maszynka do golenia. Ale sporo moich znajomych koleżanek regularnie depiluje się woskiem i po kilku zabiegach mają te włoski dużo słabsze i delikatniejsze więc jeśli ktoś wytrzymuje ból to chyba naprawdę warto:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wczoraj podjęłam się drugiej depilacji. Poszło szybciej i mniej bolało. Po pierwszej nie wszędzie odrosły mocne i ciemne włoski, więc lepiej się drugi raz depilowało. Kilka włosków wrosło, miałam tez kilka zapaleń mieszka włosowego, ale generalnie wszystko jest na 5+, można się przyzwyczaić. Dla poprawienia nastroju przekazuję autentyk z mojego domu:
    Ja, siedzę w sypialni i depiluję nogi, nakładam plaster, wchodzi mąż: a nie lepiej opalić nad gazem? Będzie szybciej...

    OdpowiedzUsuń
  37. Polecam gabinet Depilea w Warszawie. Posiadają najnowszy laser do depilacji Light Sheer. Mają super promocje i co ważne usuwasz włosy na zawsze http://depilea.pl/umow-sie-na-depilacje

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie lubie wosków ani past, sama nie umiem stosowac dobrze a w salonach drogo, kupiłam lepszy depilator z bajerami - Panasonic- i służy mi całkiem dobrze. Jest tam wersja delikatnej depilacji i serio działa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...