Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wishlista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wishlista. Pokaż wszystkie posty
Plany zakupowe na 2018 rok | Aktualna Wishlista kosmetyczna

poniedziałek, stycznia 01, 2018

Plany zakupowe na 2018 rok | Aktualna Wishlista kosmetyczna



Witajcie w 2018! :)  Myślę, że początek nowego roku to idealny czas na zaktualizowanie swoich kosmetycznych zachcianek, a że kocham wszelkiego rodzaju wishlisty, nie mogłam odmówić sobie stworzenia tej z zakupowymi planami na najbliższy czas. Oczywiście, nie oszukujmy się, to nie jedyne produkty jakie wpadną w moje łapki, w międzyczasie z pewnością pojawi się masa interesujących nowości, więc w trakcie całego roku możecie liczyć na małe (bądź trochę większe) aktualizacje. Na chwilę obecną to właśnie poniższa gromadka często chodzi mi po głowie. Zapraszam na szybki przegląd. 

KOLORÓWKA

1. Becca, Rozświetlacz w odcieniu Vanilla Quartz. To nowość w asortymencie marki i jednocześnie moje najświeższe chciejstwo, które wypatrzyłam podczas ostatniego przeglądu amerykańskiej Sephory. Odcień Vanilla Quartz stanowi połączenie lekkiego złota z dyskretną różowawą poświatą, nie jest ani zbyt ciepły, ani zbyt chłodny, a ja właśnie takie rozświetlacze kocham, więc powinniśmy przypaść sobie do gustu. Oczywiście odcień aktualnie nie jest u nas dostępny, ale liczę na to, że (tak jak większość nowości) z małym opóźnieniem, pojawi się w polskiej Sephorze.

2. Kat von D, Paleta rozświetlaczy Alchemist. Znacie zachcianki pod tytułem "w zasadzie niepotrzebne, ale koniecznie muszę mieć" ? Tak mam właśnie z Alchemist! Cztery przepięknie połyskujące odcienie, których pewnie nie zużyję do końca życia, bo mam w planach stosować je głównie w kąciki oka :D Nie zmienia to faktu, że paleta chodzi mi po głowie odkąd tylko pojawiła się w sprzedaży, dotąd powstrzymywały mnie resztki zdrowego rozsądku, ale nie mogę się dłużej oszukiwać - chcę ją i już! Zdradzę Wam jeszcze, że KVD to moje kosmetyczne odkrycie 2017 roku, doskonała jakość, unikalne produkty i obecnie bardzo dobra dostępność zachęcają aby próbować, próbować i jeszcze raz próbować.

3. Too Faced, paleta cieni Just Peachy Velvet Matte z kolekcji Peaches and Cream. Wzdycham do niej właściwie od dnia premiery, same przyznajcie - czyż kolorystyka nie jest piękna ? Dla mnie bardzo, dlatego niezmiernie się cieszę, że już wkrótce ma być u nas dostępna i będę mogła ją pomacać. 

4. Tarte, korektor Shape Tape. Chyba nie ma wśród nas osoby, która o nim nie słyszała. Kultowy produkt, który ma charakteryzować się świetnym poziomem krycia i idealnym stapieniem się ze skórą, jednocześnie ma nie zbierać się w zmarszczkach i nie przesuszać wrażliwego obszaru pod oczami. Cudownie się składa, ponieważ właśnie tego szukam. Szkoda tylko, że Tarte jest tak ciężko dostępny w całej Europie. Owszem, można zamówić go u pośredników, ale cena jest sporą przesadą, dlatego jeśli zdecyduję się w końcu na zakup zrobię to bezpośrednio na stronie Tarte. 
Na poświątecznej promocji w Sephorze skusiłam sie na drugi korektor, który do niedawna wzbogacał moją wishlistę, mowa o Magic Concealer Heleny Rubinstein, być może właśnie w nim odnajdę swój ideał :)

5. Blend it, gąbki do makijażu. Nigdy nie ukrywałam, że jestem ogromną fanką gąbeczek, więc próbuję wszystkie po kolei. Od jakiegoś czasu jestem wierna oryginalnemu BB, jednak czytałam opinie, że w bezpośrednim porównaniu Blend it wypada bardzo dobrze, dlatego nie ma innej opcji, koniecznie muszę je przetestować.

6. Fenty Beauty, Podkład Pro filt`r soft matte longwear foundation. Przyznam szczerze, że nie byłam jakoś szczególnie podekscytowana wprowadzeniem przez Rihanne linii kosmetyków. I właściwie nadal nie jestem, gdyż nic mnie tam szczególnie nie zachwyca. Ale! Podkład Fenty wydaje się być z gatunku tych, które bardzo lubię i których na rynku nie ma zbyt wiele, powiedziałabym nawet, że ze świecą takich szukać. Leciutka konsystencja, dobry poziom krycia i bardzo naturalne wykończenie połączone z dobrą trwałością i utrzymywaniem w ryzach cer mieszanych/tłustych, a na dokładkę ogromna ilość odcieni. Mnie to przekonuje. Fenty Beauty podobno ma pojawić się w Polsce, więc już zacieram ręce :)

7. Golden Rose, Matujący puder transparentny. Szukam czegoś fajnego, co mogłabym stosować na strefę T, a puder od Golden Rose wydaje się być bardzo interesującą propozycją, w dodatku przystępną cenowo, toteż chętnie go wypróbuję. Lubię zdrowo wyglądający mat, więc wszystkie pudry dające bardziej tępe wykończenie odpadają, te lżejsze zaś nie radzą sobie z długotrwałym matowieniem, marzy mi się taki wypośrodkowany efekt.

8. ABH, Paleta Modern Renaissance. Kolejny kultowy produkt. Już miałam ją w koszyku, już prawie klikałam "kup teraz", już planowałam co ładnego nią wymaluję (na miarę moich umiejętności, rzecz jasna), aż tu nagle na horyzoncie pojawiła się Nabla Dreamy. I kupiłam Nablę, nie mogłam czekać, bo same wiecie jak szybko się wyprzedała :D ABH zeszła na dalszy plan, ale wcześniej czy później też do mnie trafi. Jeśli jesteście zainteresowane produktami ABH to bez problemu kupicie je na stronie Cult Beauty, bez żadnych kosmicznych marż pośredników.

9. Smashbox, podkład Studio Skin. Kolejna podkładowa pozycja do sprawdzenia. Mam wrażenie, że ostatnio zrobiło się bardzo głośno o tej marce w youtubowym i blogowym świecie. Nie wiem czy to zasługa mocnego marketingu, faktycznie tak świetnych jakościowo produktów, czy jednego i drugiego. Osobiście znam tylko ich bazę pod cienie i jestem z niej zadowolona na tyle, że chcę wypróbować coś jeszcze :) 

PIELĘGNACJA

1. Pixi, Glow Tonic. Delikatnie złuszczający tonik z 5% zawartością kwasu glikolowego zdobył ogromna sympatię w UK. Ma ładny skład i świetne opinie, a jego popularność nie słabnie od długiego czasu.  Miałam go na liście chciejstw już dawno temu, ale z niewiadomych powodów zapomniałam o nim na jakiś czas. Teraz będę pamiętać i przy najbliższych zakupach na Cult Beauty z pewnością wrzucę go do koszyka.

2. Make Me Bio,  Krem do twarzy Featherlight. Krem przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, z olejem z orzechów laskowych, olejem jojoba, olejem grejpfrutowym i wodą z kwiatów pomarańczy ma sprawiać, że cera będzie nawilżona, ujędrniona, rozjaśniona, dodatkowo ma wzmacniać naczynia włosowate i regulować gruczoły łojowe, co przy mojej mieszanej i naczyniowej cerze, która obecnie bardzo szybko się odwadnia, wydaje się być idealnymi właściwościami. 

3. Foreo, Luna Mini 2. Szczoteczka soniczna znalazła się już na jednej z moich wcześniejszych wishlist, przez chwilę wydawała mi się zbędnym wydatkiem, dlatego jeszcze do mnie nie trafiła, jednak po dłuższym przemyśleniu sprawy stwierdzam, że warto w nią zainwestować. Obecnie można ją dostać w bardzo atrakcyjnej cenie na Allegro (oficjalny sklep Foreo) z bezpłatną wysyłką prosto ze Szwecji.

4. Anwen, Maska do włosów wysokoporowatych. Jako wierna czytelniczka Anwen, nie mogłam przejść obojętnie obok jej produktów, dlatego z chęcią wypróbuję coś z asortymentu. Obecnie najbardziej ciekawi mnie maska, chociaż oleje również wydają się być świetnie skomponowane.

5. The Ordinary. Nie wymieniam poszczególnych produktów tej marki, ponieważ asortyment aż kipi od produktów, które warto wypróbować. Atrakcyjne ceny, wegańskie receptury i wysokie stężenia składników aktywnych sprawiły, że The Ordinary stało się ogromnie popularne w wielu zakątkach świata. Na start chciałabym zamówić serum Caffeine Solutions 5%, Lactic Acid 10% + HA2% oraz serum Granactive Retinoid 2% in Squalane. Wszystkie produkty znajdziecie na wspomnianym już wyżej Cult Beauty lub na Beauty Bay (oba sklepy wysyłają do Polski i są sprawdzone).


Jestem bardzo ciekawa co fajnego kryje się na waszych zakupowych listach, więc dzielcie się śmiało swoimi chciejstwami :) Jeśli znacie któryś powyższy produkt, chętnie poznam też Wasze zdanie na jego temat.

Promocja -49% w Rossmannie | PRODUKTY GODNE UWAGI - TWARZ, OCZY, USTA |  Moje plany zakupowe

wtorek, kwietnia 19, 2016

Promocja -49% w Rossmannie | PRODUKTY GODNE UWAGI - TWARZ, OCZY, USTA | Moje plany zakupowe


Doczekałyśmy się! Już jutro ponownie startują szaleńcze promocje na kolorówkę w Rossmannie, pomyślałam więc, że to fajny czas na pokazanie Wam produktów, które moim zdaniem są szczególnie godne uwagi i warto przyjrzeć im się bliżej. Postów o tej tematyce jest sporo, wiem, ale przed wyruszeniem na zakupy warto zrobić porządny research, w tym przypadku każda sugestia może okazać się pomocna. Wszystkie kosmetyki, o których wspominam poniżej, znam, regularnie z nich korzystam, a większość z nich swobodnie mogę zaliczyć do grona swoich ulubieńców. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie wśród nich coś dla siebie :) Zapraszam na mały przegląd.


TWARZ (OD 20.04 DO 25.04 -49% NA PODKŁADY, PUDRY, KOREKTORY, RÓŻE, BRONZERY)

Co roku największe zakupy robię podczas trwania promocji właśnie na tę kategorię, w związku z tym mam tu sporą garstkę swoich faworytów.

1. Bell - HypoAllergenic CC Cream Make-up i CC Cream Smart Make-up
Dwa świetne kremy CC, oba bardzo do siebie zbliżone, choć ten drugi lubię nieco bardziej. Lekko nawilżające, pięknie wyrównujące koloryt i niesamowicie komfortowe w noszeniu. Dobrze sprawdzają się nawet przy mieszanej cerze, nie zapychają, nie podkreślają zmarszczek mimicznych ani suchych skórek, w żaden sposób nie obciążają też strefy T. Gama kolorystyczna liczy tylko 4 odcienie, pierwsze dwa są naprawdę ładne i w miarę jasne. (Cena po 49% obniżce : 9,99 zł)

2. Bourjois - Podkład Healthy Mix
Chyba nikomu nie trzeba go bliżej przedstawiać. Mój absolutny ulubieniec, którego zawsze mam pod ręką. Jeśli jeszcze go nie znacie, a szukacie podkładu o średnim kryciu i ładnym naturalnym wykończeniu, to HM jest właśnie takim produktem. Uwielbiam! Korzystam z dwóch odcieni 51 Light Vanilla i 52 Vanilla. (Cena po 49% obniżce: 32,12 zł)

3. Eveline - Korektor Art Scenic
Odkryłam go podczas ostatniej tego typu promocji i z pewnością zostanę przy nim na dłużej. Idealnie sprawdza się pod oczy. Dość przyjemnie kryje, jednocześnie nie wysusza delikatnej skóry pod oczami, nie podkreśla żadnych zmarszczek i ładnie dogaduje się z innymi produktami. (Cena po 49% obniżce: 7,65 zł)

4. Wibo - Korektor Deluxe Brightener
Delikatny, rozświetlający i subtelnie kamuflujący drobne przebarwienia pod oczami. Nie jest to korektor zapewniający mocne krycie, więc jeśli takiego szukacie, nie będziecie z niego zadowolone. Jeśli natomiast zależy Wam na produkcie, który nada okolicom oka blasku, który świetnie zgra się ze skórą bez podkreślania żadnych niedoskonałości i takim, który lekko zneutralizuje zasinienia, to jest właśnie coś dla Was. (Cena po 49% zniżce: 8,67 zł) 

5. Wibo - Rozświetlacz Diamond Illuminator
Piękna, złotawo - szampańska tafla. Warto mieć go w swojej toaletce. (Cena po 49% zniżce: 5,10 zł)

6. Rimmel - Puder Stay Matte
Moim zdaniem to jeden z lepszych prasowanych pudrów wśród drogeryjnych produktów. Używam wersji transparentnej, na twarzy jest niemal niewidoczny, dobrze dogaduje się z różnymi podkładami, nie podkreśla porów, daje ładne matowe, ale nie płaskie wykończenie. (Cena po 49% zniżce: 13,67 zł)

7. Max Factor - Róże Creme Puff Blush
Piękne, wypiekane mozajkowe róże o cudnych odcieniach. Mój ulubieniec to 010 Nude Mauve, subtelny różo-beż, idealny do codziennego stosowania. Cena regularna jest dosyć wysoka, ale ich wydajność jest ogromna, więc jeden egzemplarz wystarczy Wam na długi czas. (Cena po 49% zniżce: 26,26 zł)

EDIT: Niektóre ceny produktów Wibo wydają mi się wyższe niż do tej pory, zauważyłam wzrost o średnio 2 zł. Nie wiem jak z innymi markami, ale mam nadzieję, że to nie zagrywka promocyjna.


OCZY (OD 26.04 DO 02.05 -49% NA TUSZE, KREDKI, EYELINERY, CIENIE)

1. Max Factor - Kredka Kohl Pencil w odcieniu 090 Natural Glaze
Świetna kredka na linię wodną oka. Ładny, neutralny cielisty kolor, który pięknie optycznie otwiera oko, a nie wybija się na pierwszy plan. (Cena po 49% zniżce: 15,80 zł)

2. L`Oreal - Tusz So Couture
Muszę sięgnąć do wizażowego żargonu - to mój tusz wszech czasów!  Pasuje mi w nim wszystko, od formuły począwszy, przez szczoteczkę, efekt wydłużonych, rozdzielonych i zagęszczonych rzęs, trwałość, na pięknym opakowaniu skończywszy. Jest najlepszy i tyle. (Cena po 49% zniżce: 31,10 zł)

3. Lovely - Tusz Curling Up Mascara
Świetny tusz z najniższej półki cenowej. Używałam go przez bardzo długi czas i świetnie spełniał swoje zadanie. Nie skleja rzęs, ładnie je podkreśla, odrobinę wydłuża. Nie jest tak trwały jak L`Oreal, ale to naprawdę godny uwagi produkt. (Cena po 49% zniżce: 5,60 zł)

4. Maybelline - Tusz Lash Sensational
Mój nr 2, zaraz po So Couture. Bardzo ładnie zagęszcza rzęsy, a fajnie wyprofilowana szczoteczka daje możliwość dotarcia nawet do tych najmniejszych włosków w kącikach oczu. Jego jedyną wadą jest bardzo mokra konsystencja zaraz po otwarciu, więc musi minąć trochę czasu od otwarcia zanim zawartość odrobinę przyschnie i stanie się bardziej komfortowa w użytkowaniu. (Cena po 49% zniżce: 18,35 zł)

5. L`Oreal - Brow Artist Plumper
Maskara do brwi, która jest mistrzem w ujarzmianiu niesfornych, lubiących się czochrać włosków. Używam jej głównie jako elementu wykończeniowego, ładnie utrzymuje kształt brwi, dyscyplinuje dłuższe włoski i nie pozwala im wychodzić przed szereg. Najciemniejszy z dostępnych odcieni jest naprawdę intensywny, więc z powodzeniem może być też stosowany jako główny produkt do podkreślania. (Cena po 49% zniżce: 18,86 zł)


USTA (OD 04.05 DO 10.05 -49% NA POMADKI, BŁYSZCZYKI, KONTURÓWKI, LAKIERY I ODŻYWKI DO PAZNOKCI)

1. Maybelline - Pomadki Color Sensational
Bardzo komfortowe w noszeniu kremowe formuły, duży wybór odcieni, niezła trwałość. Moim ulubieńcem jest odcień 250 Mystic Mauve. (Cena po 49% zniżce: 15,14 zł)

2. Revlon Colorburst - Matowy balsam do ust
Kupiłam go z czystej ciekawości podczas ostatniej promocji - 49% i okazał się strzałem w 10. To właśnie taki balsam o matowym wykończeniu. Nie zastyga mocno na ustach, w związku z czym fajnie i komfortowo się nosi dając przy tym prawdziwie matowy efekt. Trwałości i pigmentacji nie mogę nic zarzucić. Miłym dodatkiem jest mentol (chyba) w składzie, który nadaje kredce fajnego zapachu, a po nałożeniu jej na usta, lekko mrowi. (Cena po 49% zniżce: 26 zł)

3. Lovely - Extra Lasting
Do niedawna była najbardziej trwałą matową pomadką, jaką znałam (teraz przebijają ją nieco nowe pomadki w płynie z Golden Rose). Jest łatwa w aplikacji, szybko zastyga, nie wysusza i pięknie wygląda na ustach. Minusem jest mały wybór kolorystyczny - zaledwie 3 odcienie. (Cena po 49% zniżce: 5 zł)

4. Wibo - Pomadki Glossy Temptation
Następczynie słynnych Eliksirów. Półtransparentne, delikatne formuły idealnie sprawdzają się przy codziennym stosowaniu. To takie moje torebkowe opcje ratunkowe, umożliwiają szybkie i lekkie podkreślenie ust bez misternego nakładania. (Cena po 49% zniżce: 5,76 zł)

O pomadkach Glossy Temptatnion pisałam już TUTAJ

5. Bourjois - Rouge Edition Velvet
Najsłynniejsze matowe pomadki w płynie. Piękne odcienie i bardzo fajna zrównoważona formuła, która z jednej strony nie powoduje dyskomfortu podczas noszenia, a z drugiej daje przyjemny dla oka mat. (Cena po 49% zniżce: 28,35 zł)

MOJE ZAKUPOWE PLANY

Lista nie jest krótka, ale tego typu promocje zawsze traktuję jako idealny moment na uzupełnienie zapasów i wypróbowanie ciekawiących mnie nowinek. Z pewnością kupię kilka ulubionych produktów, które właśnie mi się kończą, do koszyka powędrują więc: korektor Eveline Art Scenic, tusz L`Oreal So Couture i podkład Bourjois HM w odcieniu 51 (jeśli uda mi się go dorwać). Pozostałe rzeczy, na które mam chrapkę to dla mnie nowości, cześć z nich jest już na rynku dłuższy czas, więc być może je znacie i lubicie, część to zupełne świeżynki.

Wśród znanych podkładów mam plan przygarnąć L`Oreal True Match oraz Maybelline Affinitone. Oba są polecane i sądzę, że mogą mi pasować, jedyne z czym mam problem to odcień. Może mogłybyście polecić coś dla bladziocha z poziomu 51 Bourjois HM ? Z nowinek bardzo ciekawią mnie fluidy Bielendy oraz fluid-serum Lirene No mask, ale przed zakupem muszę obadać testery, sprawdzić formuły i kolorystykę. Z kategorii twarz do koszyka chętnie wrzucę też polecany fixer z Wibo. Jeśli chodzi o oczy, tutaj mam tylko dwie zachciejwajki i nie sądzę, żebym skusiła się na coś ponadto. Planuję nabyć liner Perfect Slim z L`Oreal i nową wersję tuszu Maybelline Lash Sensational Intense Black. Mimo, że produktów do ust mi nie brakuje, oczywiście i tu wypatrzyłam coś dla siebie. Chciałabym wypróbować nowe pomadki Wibo Juicy Color oraz matowe pomadki Maybelline Creamy Matte, jestem też bardzo ciekawa najświeższej nowości marki Bourjois - Rouge Edition Souffle de Velvet, czyli półtransparentne matowe pomadki w płynie. Brzmi ciekawie, kolorystyka też wydaje się zachęcająca, więc jeśli tylko uda mi się na nie trafić, nie omieszkam zakupić.



Planujecie skorzystać z nadchodzącej promocji -49% ? Co ciekawego znajduje się na Waszych zakupowych listach ? A może macie swoich pewniaków, o których nie wspomniałam, a warto je poznać ? Chętnie skorzystam z Waszych rekomendacji :)

Plany zakupowe na rok 2016 | Aktualna wishlista kosmetyczna

sobota, stycznia 30, 2016

Plany zakupowe na rok 2016 | Aktualna wishlista kosmetyczna


Jako maniaczka wszelkiego rodzaju spisów, planów i tabelek nie mogłam odmówić sobie stworzenia świeżutkiej listy moich aktualnych kosmetycznych marzeń na rok 2016. Tych małych i tych trochę większych, choć to te drugie stanowią większość. Skupiam się na produktach nieco droższych, których zakupu ciągle sobie odmawiałam, tym razem muszą do mnie trafić. Oczywiście rok jest długi, rynek kosmetycznych nowinek bardzo dynamiczny, a moja silna wola bywa słaba, więc z pewnością trafi do mnie niejedna nadprogramowa ciekawostka, ale poniższa grupka będzie traktowana priorytetowo. No to lecimy :)



PIELĘGNACJA

1. Resibo, Krem pod oczy. Podobno świetny, a ja od dawna szukam kremu, przy którym mogłabym zostać na trochę dłużej niż jedno opakowanie. Resibo ma podobno: nawilżać, redukować drobne zmarszczki, zwalczać cienie i obrzęki, a dodatkowo wzmacniać naczynia krwionośne. Ideał ? 

2. Vianek, Tonik/mgiełka do twarzy. Już nie raz pisałam Wam jak wielką sympatią darzę firmę Sylveco i z ciekawością obserwuję ich rozwój. Nie mogę przejść obojętnie obok ich nowości w postaci marki Vianek. W ofercie przeważają produkty do pielęgnacji ciała, natomiast mnie zainteresowały te przeznaczone do twarzy. Na początek wypróbuję mgiełkę, a jeśli okaże się w porządku, chętnie zakupię też krem i emulsję do mycia.

3. Aubrey, Oczyszczająca maska z 1% kwasem salicylowym z kory wierzby. Miałam jej próbkę i wydała mi się bardzo fajna dla mieszanej cery, więc chętnie nabędę pełną wersję.

4. Vichy, Szampon Neogenic. Walka z włosami nadal trwa, wciąż próbuję wszystkiego, co daje mi nadzieję na jakąkolwiek poprawę. Mój poprzedni szampon z wishlisty - WardiShan niestety kompletnie się u mnie nie sprawdza. Ma bardzo prosty skład, a powoduje koszmarny łupież, swędzenie skalpu i spory przyklap tuż po umyciu, więc tym razem postawię na coś mniej naturalnego. 

5. Origins GinZing, Krem do twarzy. Ten zakup odkładam na wiosnę/wczesne lato, bo właśnie na tę porę roku GinZing wydaje się być idealny. Marka Origins ciekawi mnie od dawna, a że od jakiegoś czasu bez przeszkód możemy dostać ich produkty w Sephorze, możliwe, że skuszę się też na coś jeszcze. Ale najpierw krem :)

6. Yope, Mydło w płynie. Widzę je dosłownie wszędzie w sieci! Faktycznie są takie wyjątkowe ? Spróbujemy, zobaczymy ;)




KOLORÓWKA

1. TheBalm, The Manizer Sisters. Co tu dużo pisać, trio kultowych rozświetlaczy. Od dawna chciałam Mary-Lou, dwie pozostałe wersje również budziły we mnie niemałą ciekawość, zatem paleta ze wszystkimi siostrami wewnątrz jest idealną odpowiedzią na moje zachcianki.

2. Clinique, Mineralny puder łagodzący zaczerwienienia. To właśnie jedna z tych pozycji, których odmawiałam sobie od dawna. Tym razem nawet nie będę patrzeć w stronę innych pudrów.

3. Inglot, Konturówka do brwi AMC. Tę pozycję właściwie mogę już odhaczyć, chociaż nie wiem, czy nie dokupię drugiego koloru. Kilka dni temu odwiedziłam stoisko Inglota i wybrałam dla siebie odcień 16, po pierwszych testach wydaje mi się jednak odrobinę za ciepły, może skuszę się jeszcze na coś chłodniejszego. Może 12 ?

4. Zoeva, Paleta En Taupe. Uśmiecha się do mnie odkąd tylko ją zobaczyłam. Kolorystyka wydaje się bardzo moja, paleta będzie świetna do dziennych makijaży, chociaż mam odrobinę wątpliwości co do jej tonacji. Jest chłodna, nie wiem, czy nie zbyt chłodna. Ciągle nad nią myślę. Mam już chłodną Basics 2 z UD, może lepiej będzie postawić na neutralną Naturally Yours ?

5. Zoeva, Eye Set. Pędzle do oczu to pozycja, której zdecydowanie mi brakuje. Mam pędzle z zestawu Rose Golden vol. 2 Luxury Set, ale ciągle mi mało, potrzebuję kilku dodatkowych sztuk. I znów mam zagwozdkę. Nie wiem który zestaw wybrać. W pierwszym momencie myślałam o Rose Golden vol. 2 Complete Eye Set, tak żeby pasowały do tych pędzli, które już mam, ale bardzo zależy mi na drugim pędzelku nr 317, a tam go brak. Spodobał mi się design pędzli stworzonych do kompletu z paletą En Taupe, być może wybiorę właśnie ten secik. 

6. Semilac, lakiery hybrydowe. Moja fascynacja hybrydami trwa w najlepsze. W najbliższych miesiącach chcę zaopatrzyć się w kilka typowo wiosennych / letnich odcieni. Moja lista nie ma końca, ale pierwszeństwo mają: piękny, lekko neonowy 130 Sleeping Beauty, klasyczna biel 001 Strong White i delikatny 102 Pastel Peach. 

7. MAC, Pro Longwear Concealer. Chciejstwo ciągnące się za mną już z rok i dwie poprzednie wishlisty, więc otrzymuje status priorytetu nadzwyczajnego ;) 



Jeśli znacie któryś z tych produktów i możecie go polecić lub odradzić, śmiało piszcie :) Chętnie poczytam też co ciekawego znajduje się na waszych chciejlistach.

Jesienne chciejstwa | Aktualna wishlista

środa, września 23, 2015

Jesienne chciejstwa | Aktualna wishlista


Początek nowego sezonu nierozłącznie wiąże się u mnie z tworzeniem uaktualnionej listy mniejszych i większych chciejstw. Lubię mieć pod ręką spis tego, co chciałabym kupić i przetestować w pierwszej kolejności, a z czym mogę (albo nawet powinnam) wstrzymać się na dłuższy czas. Zrobiłam ostatnio mały bilans, mam zdecydowanie za dużo kosmetyków (bardzo odkrywcze, wiem), więc tegoroczna jesienna wishlista jest nieco skromniejsza niż zazwyczaj. Oczywiście, kusi mnie o wiele więcej rzeczy, ale czasem trzeba do sprawy podejść bardziej zdroworozsądkowo ;) Mam twarde postanowienie nie kupować niczego ponad to, co sobie zaplanowałam i zużyć choć część z moich zapasów. Druga część listy to pozycje uzupełniające jesienną garderobę. Zapraszam na przegląd :)


Wiosennych zachcianek kilka, czyli aktualizacja wishlisty

poniedziałek, kwietnia 20, 2015

Wiosennych zachcianek kilka, czyli aktualizacja wishlisty


Od czasu publikacji ostatnich zakupowych planów trochę się zmieniło. Część pozycji udało mi się już zrealizować, niektóre wciąż są aktualne, kilka zaś zastąpiłam czymś zupełnie innym. Dodatkowo, w między czasie pojawiło się w sprzedaży parę nowinek, z którymi chciałabym się zapoznać, więc najwyższy czas na aktualizację. Przełom kwietnia i maja będzie obfitował w drogeryjne promocje na kolorówkę, więc jeśli i Wy macie jakieś braki lub zachcianki, to dobry moment aby zaopatrzyć się w małe co nieco. Przygotowałam dwie wiosenne wishlisty. Jedna obejmuje te produkty, które planuję dorwać podczas najbliższych zniżek -49% w Rossmannie i -40% w Naturze. Druga to trochę kolorówki, pielęgnacji oraz dodatków, których zakup odkładam na nieco późniejszy termin. Zapraszam na mały przegląd.


Kosmetyczne plany na rok 2015, czyli chciejstwa małe i większe

czwartek, stycznia 08, 2015

Kosmetyczne plany na rok 2015, czyli chciejstwa małe i większe


Skoro 2014 mam już podsumowany, mogę pokazać Wam w końcu co tkwi na mojej niekończącej się chciejliście na rok 2015. Żartuję, nie jest taka długa. Doszłam do wniosku, że koniec z kupowaniem pierdyliarda drobiazgów pod wpływem chwili, a wtedy będzie mnie stać na to, co mi się marzy. Gdybym ogarnęła tę oczywistość wcześniej, zaoszczędziłabym sporo kasy, ale co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz. 


Jesienne wishlisty | Domowe dodatki, ubrania, kosmetyki

niedziela, sierpnia 31, 2014

Jesienne wishlisty | Domowe dodatki, ubrania, kosmetyki


Ostatni dzień sierpnia to idealny moment na pewne podsumowania, ułożenie planów na najbliższy kwartał, czy przygotowanie listy zakupów. Co prawda, żadna ze mnie maniaczka wzorowego zorganizowania, ale pewne rzeczy lubię zaplanować, by w późniejszym terminie choć próbować zrealizować całość. Wishlisty tworzę dwa razy w roku, na wiosnę i jesień. Są taką moją ściągawką na kolejne miesiące i przypominają, że istnieją w moim domu/szafie/kosmetyczce rzeczy bardziej potrzebne, niż 10 żel pod prysznic, czy n-ty kubek (pisze to ta, która w zeszłym tygodniu znów kupiła dwie nowe sztuki). Zapraszam więc na mały przegląd moich jesiennych chciejstw.


Zacznijmy od domu, ostatnio natchnęło mnie na zmiany. Chciałabym, żeby wnętrza stały się bardziej przytulne, planuję wprowadzić więcej jasnych kolorów, więcej źródeł światła i różnych drobiazgów, które sprawiają, że pomieszczenie staje się bardziej kompletne.

Drogi Święty...jeszcze ja!

poniedziałek, grudnia 02, 2013

Drogi Święty...jeszcze ja!

Mikołaju,

Nie pisałam do Ciebie już tyle lat, a i tak zawsze o mnie pamiętałeś, dziękuję.
W tym roku postanowiłam ułatwić Ci zadanie i stworzyć listę moich chciejstw.

Zresztą Ty i tak znasz mnie na wylot ;)





1. Paletka Naked 3 - gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedzi i pierwsze swatche, wiedziałam, że to w końcu wersja dla mnie. Kolorystyka idealnie trafia w mój gust. 
Wiem, że to prezent dość kosztowny, ale ja naprawdę byłam grzeczna :D

2. Piżamka - preferuję te z długim rękawem, jestem strasznym zmarzluchem. 

3. Misiowy termofor - troszkę dodatkowego ciepełka na długie zimowe wieczory.

4. Ciepłe papucie - pozycje 2+3+4 stanowić będą komplet idealny, nie sądzisz ?

5. bareMinerals paleta Shine On - jest taka piękna, spójrz tylko na to złote etui...

6. Etiu na Kindle`a - to jest tylko przykładowe, będę cieszyła się też z innej wersji.

7. Książki - 3 tom Czasu Honoru oraz Makijaż z KatOsu to moje zachciewajki, ale tak naprawdę zadowolę się każdą dobrą książką.

8. Kubek i pojemnik na słodkości z zimowym motywem - akurat te znajdziesz w Home&You.



Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla reniferów.

P.S. Zaczynam już piec ciasteczka. Wiem, że lubisz ;) 


INSTAGRAM