52 Book Challenge | Podejmiesz wyzwanie ?


Witajcie w 2015! 52 tygodnie w roku, 52 przeczytane książki. Co Wy na to ? To moje drugie podejście do akcji, w 2014 się nie udało, ale dlaczego nie spróbować ponownie ? Lubię wysoko postawione poprzeczki, choć przyznaję, że 1 książka tygodniowo znów będzie dla mnie sporym wyzwaniem. Statystyki wskazują, że czytelnictwo w Polsce jest na krytycznie niskim poziomie, tymczasem do wydarzenia "Przeczytam 52 książki w 2015 roku", które powstało na FB, w ciągu kilku dni dołączyło 40 tysięcy osób. To budujące :)



Czytam od małego. Zawsze i wszędzie. Oczywiście, zdarzają mi się dłuższe przestoje, ale później jestem tak złakniona, że pożeram tytuł za tytułem. Będąc dzieckiem, namiętnie odwiedzałam publiczną bibliotekę w moim rodzinnym miasteczku i wynosiłam z niej całe stosy. Pamiętam, jak magiczne wydawały mi się te wszystkie regały po brzegi wypełnione książkami. Mogłam tam siedzieć godzinami, choć dział dziecięcy był z 5 razy mniejszy, niż ten dla dorosłych, do którego, rzecz jasna, nie mogłam wchodzić. Czujne oko Pani bibliotekarki zawsze wyłapało moje próby przekradania się "za niewidzialną linię". Niesamowicie miłe wspomnienia. Myślę, że miłość do książek zaszczepiła we mnie Mama, która również czytała sporo. W domu zawsze były książki, zawsze też kupowało i czytało się nowe tytuły. Może nie były to kolosalne liczby, ale kilka nowości rocznie z pewnością pojawiało się na naszych półkach. Kontynuuje to i w moich własnych 4 kątach. Na każdym kroku znajdzie się u mnie coś do poczytania. Marzę o wielkiej domowej biblioteczce. Może kiedyś się ziści :)


Wracając do meritum. Tak naprawdę nie chodzi o liczby, chodzi o to by się zmobilizować i zaktywizować czytelniczo. Niech każdy czyta w swoim tempie, ale czyta. Jeśli 52 to dla Ciebie za dużo, wyznacz sobie własny cel. Może to być nawet 5, czy 10 tytułów, każda pozycja się liczy. Jeśli od dawna nie czytałeś, zacznij choćby od 1 książki. To też będzie sukces :)
Z wchodzeniem w świat książek jest podobnie jak z wchodzeniem w świat kosmetyczny. Na początku nie wiadomo po co warto sięgnąć, co będzie nam pasować, a co zrazi do siebie na dobre. Niektórzy, dotąd nieczytający, mogą pomyśleć: ok, 52 książki, ale jakie ? Co mogę przeczytać ? Stworzyłam coś na wzór wyzwania czytelniczego z 20 punktami do realizacji. Jedna akcja absolutnie nie wyklucza drugiej, a odhaczanie kolejnych punktów być może będzie dla kogoś pomocne. 



Jeśli lubicie wszelkie paski postępu, zachęcam do zajrzenia na Goodreads. Można tam określić swój pułap i stworzyć indywidualny pasek. Z portali polskojęzycznych polecam lubimyczytac.pl


Jak to jest z Wami, lubicie czytać ? Sięgacie po książki regularnie, okazjonalnie, czy może wcale ? Kto podejmie wyzwanie ? Jeśli zdecydujecie się na własny pułap, koniecznie podzielcie się tym w komentarzu.


87 komentarzy:

  1. Jejciu, ja mam tyle fajnych książek, i co widzę jakąś ciekawą, nową, to kupuję, a najgorsze to, że nie mam potem czasu, żeby je przeczytać. Czasem zdarzało się, że czytałam po dwie naraz, i potem, w natłoku obowiązków nigdy nie miałam czasu, żeby dokończyć :/ Fajny pomysł z tym wyzwaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, często kupuję nowości, a w domu cały nieprzeczytany stos ;)
      Niech wyzwaniem na 2015 będzie dla Ciebie np. dokończenie wszystkich napoczętych wcześniej książek, zawsze to pewna mobilizacja :)

      Usuń
  2. Kiedyś się na to skusze ale teraz mam za dużo obowiązków ;( obecnie czekają na mnie 4 pozycje do przeczytania ':) a to wyzwanie czytelnicze patrzac na podpunkty mam zrealizowane ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyzwanie czytelnicze jest tylko wskazówką, zresztą nic nie stoi na przeszkodzie, by w 2015 zrealizować je raz jeszcze :) A książki wydanej w 2015 nie przeczytałaś na pewno ;)

      Usuń
  3. Staram się sięgać po książki jak najczęściej, ale nadal czytam dużo za mało. 52 książki w rok to dla mnie nierealna liczba, ale 26 chętnie bym przeczytałam. Miejmy nadzieję, że uda mi się na to wygospodarować czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za 26 :)

      Usuń
  4. Zastanawiam się nad przyłączeniem do jakiegoś wyzwania czytelniczego ale 52 książki to raczej nierealne dla mnie bo mam zbyt mało czasu wolnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, liczby nie są najważniejsze, ważne by w ogóle czytać :)

      Usuń
  5. Dołączyłam do wyzwania i już mam wybrane książki na ten miesiąc. Jestem bardzo ciekawa ile książek uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agierra, życzę powodzenia i mocno trzymam kciuki :)

      Usuń
  6. Mogłabym się podpisać pod całym drugim akapitem :D I te biblioteki i miłość do książek i czytanie zaszczepione przez mamę:) Uwielbiam czytać i wyzwanie podejmuję już piąty albo szósty raz, udało mi się tylko za pierwszym razem niestety. Mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej :) Zaobserwowałam Cię na LC i życzę miłego czytania ;) Ps. Widziałam na Insta Twoją kolekcję Ani, wstyd ale ja nie przeczytałam ani jednej części... Może tym razem mi się uda przynajmniej zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To strasznie miłe, że mamy podobne wspomnienia jeśli chodzi o dziecięce czasy i książki :)
      Anię polecam Ci bardzo mocno, przynajmniej te pierwsze części.

      Usuń
  7. Bardzo lubię czytać, ostatnio jedną książkę połknęłam w 1 dzień ;)) Na pewno będę czytać, ale nie lubię się ograniczać, że koniecznie 1 na tydzień, czasem czytam ją 2 tyg, a czasem 2 w tydzień....różnie to bywa zależy od czasu i okoliczności, a czytam często w przychodni jak czekam w kolejce ;) i gdzie się da.....no oprócz samochodu czy pksu bo mam chorobę lokomocyjną za to w pociągu mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo dużo czytałam w komunikacji miejskiej, ale skończyło się odkąd zaczęłam jeździć samochodem ;)

      Usuń
  8. Książki czytam rzadko zdecydowanie pochłonęła mnie blogosfera :( Mam nadzieję ,że jakoś to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w zeszłym roku przeczytałam ponad 60 książek, więc pewnie i w tym nie będzie z tym problemu :) Nie ustalam sobie limitów, po prostu czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, piękny wynik :) Ja zdecydowanie zbyt wiele czasu marnuje na pierdoły, a w tym czasie mogłabym np. poczytać. Mam nadzieję, że w 2015 uda mi się ograniczyć trochę taką bezproduktywność ;)

      Usuń
  10. Ja chyba wezmę się za wyzwanie przeczytaj tyle ile masz wzrostu :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w metrach, czy centymetrach ? :D

      Usuń
  11. Myślę, że nie dam rady z powodu zwykłego braku czasu po prostu...ale postaram się przeczytać chociaż połowę, bo bardzo lubię czytać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojejciu 52 książki? Raczej mi się nie uda, za dużo mam na głowie, w tym roku przeczytałam 16 książek = 5.651 stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 16 to też ładny wynik, zdecydowanie przewyższasz średnią krajową ;)

      Usuń
  13. Uwielbiam czytać. Nie wyobrażam sobie dnia bez książki, ale czytanie ich dla liczny, jakiegoś wyzwania, na rekord? To zupełnie nie moja bajka. Nie lubię limitów, takich ustaleń itp. bicia rekordów. Dla mnie nie o to chodzi w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie nie o to chodzi. Nie bicie rekordu, jak to nazwałaś, jest tutaj istotne. Chodzi o mobilizację do czytania, a wielu ludzi zwyczajnie takiej nie ma. Jeśli jakieś wyzwanie pozwoli im się spiąć i sięgnąć choćby po jedną książkę, to czy jest to coś złego ?

      Usuń
    2. Nie złego:) Wyrażam swoją opinię. Nie oceniam tego w kategorii złe czy dobre. Mnie zwyczajnie takie wyzwania śmieszą. Jeśli ktoś chce czytać czy pragnie czytać więcej to wyzwania liczbowe nie są mu do niczego potrzebne. Z całą pewnością wg mnie nie są potrzebne tym co kochają książki i uwielbiają je czytać, a z tego co widzę Ty do takich osób należysz. Czy mnie zmobilizuje do częstszego sięgania po książkę jakieś ustalenie ilościowe? Nie. Czy gdyby ktoś mi powiedział: przeczytałam w tym roku 52 książki bo tak postanowiłam, bo podjęłam wyzwanie, to pomyślałabym ale ona/om kocha literaturę? Pomyślałabym coś zupełnie odwrotnego. Poza tym słowo "spiąć" kompletnie nie pasuje mi do czynności czytania, słowa książka, literatura, pasja. Obym nigdy nie musiała się spinać by czytać książki:) Tego też życzę każdemu:)

      Usuń
    3. Ja kocham literaturę, ale uczelnia zabiera mi absolutnie każdą wolną chwilę. W 2014 przeczytałam mniej niż 10 książek, dawniej tyle pochłaniałam miesięcznie. Chyba postaram się czytać jedną pozycję na dwa tygodnie a tym samym dołączę do wyzwania, bo po katowaniu podręczników i skryptów rzadko przychodziło mi do głowy, żeby patrzeć na litery również dla rozrywki.

      Usuń
    4. Magdo, mamy zupełnie inny pogląd na kwestię czytelnictwa, ale oczywiście szanuję Twoje zdanie :)
      Mnie akurat ustalenie ilościowe zmobilizuje do częstszego sięgania po książki. I w żadnym stopniu nie umniejszy to przyjemności z ich czytania :) Miłość do literatury to jedno, a wolny czas i sposób gospodarowania tym czasem to drugie i właśnie w tym kontekście użyłam słowa "spiąć".

      Usuń
  14. w zeszłym roku chciałam sobie postawić taki limit przeczytanych książek, ale nie wierzyłam, że jest to możliwe. podliczyłam ostatnio jednak te, które przeczytałam i wyszło ich ok 120... :D
    uwielbiam czytać! czytam wszędzie, pochłaniam książki w każdej ilości, lecz przyznaję, że nie wszystkie gatunki mi pasują. często czytam w pracy więc czytam typowe "odmóżdżacze", czyli romansidła wszelkiej maści, a one się najszybciej czytają i pewnie stąd taka ilość u mnie :)
    bardzo lubię lubimyczytac.pl, bo dzięki temu odhaczam sobie to, co już przeczytałam i jestem w stanie ogarnąć ile też przeczytałam ksiażek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, imponujący wynik! Lekkie, mało skomplikowane czytadła są świetne do zabicia nudy w pracy, nie trzeba się zbytnio zagłębiać, więc można czytać z doskoku ;)
      Z LC korzystam niemal codziennie, często szperam w poszukiwaniu ciekawych tytułów, czytam recenzje, generalnie uwielbiam :)

      Usuń
  15. szczerze się przyznam, że strasznie nie lubię czytać, zwłaszcza kiedy ciąży nade mną odgórny nakaz.. Moge pochłonąć 52 filmy, albo przeczytać 52 internetowe artykuły :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie potrafię pojąć niechęci do czytania książek ;)

      Usuń
  16. Oprócz Gok'a w drugiej kupce przeczytałam wszystkie pozycje. Mam też w planach przeczytać dziewczyny z powstania ale czekam w kolejce aż moja teściowa przeczyta Bardzo ciekawe pozycje :-) .... a i najnowsza Cejrowskiego czeka na swoją kolei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie, z drugiego stosiku, zostały jeszcze dwie pozycje C.Lackberg. Mam całą tę serię, a jeszcze żadnej części nie przeczytałam ;)

      Usuń
  17. Na ten rok założyłam sobie że będę więcej czytać ale do wyzwania się nie przyłączę bo obawiam się że mogłabym nie podołać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę wielu miłych chwil z książką w ręku :)

      Usuń
  18. Uwielbiam czytać! Jeszcze się zastanawiam, czy dołączyć do tego wydarzenia, czy wziąć udział w innym wyzwaniu książkowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podejmuję wyzwanie :) W tamtym roku przeczytałam 35 książek,ale miałam w międzyczasie remont mieszkania,przeprowadzkę itd ;) w tym roku - żadnych wymówek :) Tym bardziej,że uwielbiam czytać i mam spory zapas książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 35 uważam za bardzo ładny wynik :) U mnie też spory stosik nieprzeczytanych książek, w dodatku ciągle rośnie, więc lektury mi nie zabraknie ;)

      Usuń
  20. Życzę Ci wytrwałości w tym wyzwaniu i przede wszystkim dobrej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałam podejść do tego wyzwania, ale stwierdziłam, że jednak zrezygnuję. Dałabym radę przeczytać te 52 książki w to nie wątpię. Jednakże kupuję oraz czytam tylko te pozycje, których jestem pewna i naprawdę mam ochotę je przeczytać. Gdyby nie te kategorie "Biografia", 'Dowolna trylogia" itp., to pewnie podeszłabym to tego bez wahania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, 52 książki i wyzwanie z kategoriami to dwie odrębne sprawy, a gdybyś chciała je połączyć, zastąp sobie te dwa punkty czymś, co będzie Ci odpowiadać i do dzieła :)

      Usuń
  22. Powrót do książek jest jednym z moich postanowień na ten rok-kiedyś dużo i namiętnie czytałam, ale ta liczba 52 jest dla mnie raczej nieosiągalna. W tym roku zaczęłam czytać już "Dziewczyna, która igrała z ogniem" S.Larssona. W planach na ten rok mam jeszcze jakąś biografię, bo chyba w życiu żadnej nie czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna książka, zresztą cała trylogia jest dobra :) Wśród biografii nie brakuje ciekawych pozycji, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  23. Ja już jedną książkę skonczyłam czytać. Teraz w toku druga :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mi się podoba ta akcja i też chciałabym się do niej przyłączyć :) Głównie dlatego, aby była moją motywacją do odstawienia pracy na troszkę dalszy plan i skupienia się na swoich przyjemnościach. Wszystkiego dobrego na rok 2015!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto dokonać reorganizacji trybu dnia i wyłuskać parę chwil dziennie/tygodniowo na własne pasje :)

      Usuń
  25. Podejmuję wyzwanie i w zasadzie to moje jedyne noworoczne postanowienie, niewiele rzeczy mi sprawia tak dużą przyjemność jak czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia, powodzenia! :)

      Usuń
  26. W zeszłym roku wymyśliłam, że przeczytam 52 książki i niestety poległam - wszystko przez obowiązki i brak czasu... :( Bardzo lubię czytać, więc chętnie podejmę Twoje wyzwanie, bardzo mi się podoba, a może pójdzie o wiele lepiej niż w zeszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja z racji moich studiów na co tydzień mam do przeczytania pare grubaśnych książek, więc mi by się marzył rok bez książki haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lady Cosme, co to za wymagający kierunek ?

      Usuń
  28. ja w 2014 roku przeczytałam na pewno więcej niż 52 książki, w tym roku również nie zamierzam poprzestać na tej liczbie ;) uwielbiam czytać, miłość do książek otrzymałam w genach po babci, bo nikt inny u mnie w rodzinie nie czyta książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wśród blogerek nie brakuje miłośniczek książek :)

      Usuń
  29. Podejmuję wyzwanie, bo dwa lata z rzędu mi się nie udało. A czytać uwielbiam od dziecka, mamy nawet podobne wspomnienia z biblioteką. :-) Pamiętam jak dziś moment, w którym pierwszy raz mogłam wypożyczyć coś z działu dla dorosłych. Niesamowita ekscytacja. :-) Teraz już nie korzystam z bibiotek, za to dużo kupuję. Tak jak Tobie, marzy mi się biblioteczka z prawdziwego zdarzenia. Przez długi czas myślałam o czytniku, a teraz zakup odłożyłam. Na chwilę obecną mam wrażenie, że nie jest mi w stanie zastąpić papierowych wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pierwsza książka z działu dorosłych to było wielkie wydarzenie ;) Obecnie też nie korzystam z bibliotek, choć gdybym miała bliżej lub gdzieś po drodze, chętnie wypożyczyłabym coś czasem. I podobnie jak Ty, sporo kupuję. Rosnące zbiory sprawiają wiele frajdy.
      Jeśli chodzi o czytnik, od 2 lat mam Kindle i nie oddałabym go za nic w świecie, a wcześniej też byłam mocno sceptyczna ;)

      Usuń
  30. Od zawsze kochałam czytać i bardzo chętnie podejmę się wyzwanie 52 książek w tym roku :) W 2014 mi się nie udało, przeczytałam 50, ale w 2013 osiągnęłam magiczną liczbę 52.
    Wyzwanie czytelnicze również podejmę, może akurat się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś już bardzo bliziutko, więc w tym roku musi się udać :)

      Usuń
  31. Ja bez postanawiania w 2014 przeczytałam 60 książek :) Lubię czytać i czasami czytam nawet trzy książki w ciągu jednego tygodnia :) Powodzenia z wyzwaniem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, jesteś dla mnie inspiracją :)

      Usuń
  32. ja nie dałabym rady przeczytać tyle książek. Dd zawsze borykam się z wiecznym brakiem czasu na wszystko nawet na blogowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdania, że wszystko jest kwestią organizacji czasu. Jak to mówią, dla chcącego nic trudnego ;)

      Usuń
  33. Też biorę udział :) W tamtym roku udało mi się przeczytać 56, może i w tym się uda :) Życzę Ci powiedzenia i przy okazji sobie też :"D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś uwielbiałam czytać :) Teraz, gdy wracam z pracy, jestem tak padnięta , że jedyne na co mam ochotę to kąpiel i sen. Wspaniałe czytelnicze wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to rozumiem, choć teraz mam odwrotny problem w postaci nadmiaru wolnego czasu, co na dłuższą metę wcale nie jest takie super ;)

      Usuń
  35. Uwielbiam czytać! Nie lubię kupować książek, także jestem regularnym klientem biblioteki :) czytam w miarę szybko, więc jak tylko wchodze do biblioteki to nawet nie musze mówić jak się nazywam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś korzystałam z biblioteki regularnie, ale odkąd przeprowadziłam się dalej od centrum, odwiedzam ją bardzo rzadko. Mam zupełnie nie po drodze, nie ma gdzie zaparkować, za dużo zachodu. Za to zaczęłam tworzyć własną biblioteczkę, kupuję wiele pozycji, które chciałabym mieć na swoich półkach, sporo też czytam na Kindlu :)

      Usuń
  36. Ja już postanowiłam, że chcę przeczytać 26 książek. W kalendarzu, który zawsze mam przy sobie zapisuję pozycje, które już przeczytałam, żeby wiedzieć na czym stoję. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać chociaż te 26, albo więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham czytać i wydaje mi się, że czytam sporo ;) za wyzwania jednak się nie biorę, bo w czasie studiów mam i tak dość okrojony czas na czytanie, ale robię, co mogę ;) mam konto na lubimy czytać i bardzo mi pomaga - gdy usłyszę o fajnej pozycji, zapisuje w 'chce przeczytac' i mam pewność, ze mi tytuł nie wyleci z głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LC jest niezastąpione, dzięki niemu odkryłam mnóstwo ciekawych pozycji, a moja lista "do przeczytania" ciągle się wydłuża ;) Podoba mi się też możliwość tworzenia wielu różnych półek, świetna opcja dla kogoś, kto lubi mieć wszystko uporządkowane :)

      Usuń
  38. Po książki sięgam regularnie, od kiedy nauczyłam się czytać :) Mnie w ten świat bibliotecznej ciszy, kurzu i stosu książek wprowadziła babcia, z którą do dziś lubię rozmawiać o literaturze. Wyzwanie 52 książek w rok to dla mnie za dużo niestety, ale mam swoja listę, którą planuję przeczytać w 2015 :) Odkładam te pozycje od kilku lat, więc taka motywująca lista mi się przyda. Z Tobie życzę powodzenia! I masz rację - nie liczą się liczby, a sama przyjemność czytania.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka babcia to prawdziwy skarb :) Życzę powodzenia w realizacji Twojego planu, też mam kilka tytułów, które odkładam w nieskończoność, czas się z nimi zapoznać :)

      Usuń
  39. Również dołączyłam do tego wyzwania :) W zeszłym roku brałam udział w "Przeczytaj tyle ile masz wzrostu", ale nie poszło mi nadzwyczajnie dobrze. Fajnie są również te punkty do realizacji. Wydrukuję i będę odhaczała
    :)
    A książki uwielbiam, staram się codziennie przeczytać chociaż kilka stron. Przypomniałaś mi zdjęciami, że mam nowego Cejrowskiego do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia! :)
      Cejrowskiego pochłonęłam w jeden wieczór, uwielbiam jego książki :)

      Usuń
  40. Dołączam się do akcji! W takim razie zostało jeszcze 49...
    Zapraszam: http://stella191.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 50 :) Powodzenia!
      PS. Prośba na przyszłość, nie spamuj linkami.

      Usuń
  41. Dziewczyny z Powstania - planuję przeczytać :))) i zastanowię się nad wyzwaniem :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...